List napisany przez człowieka, który nie wytrzymał aktualnej sytuacj w Polsce i postanowił zabić się publicznie w Warszawie.

1. Protestuję przeciwko ograniczaniu przez władzę wolności obywatelskich.

2. Protestuję przeciwko łamaniu przez rządzących zasad demokracji, w szczególności przeciwko zniszczeniu (w praktyce) Trybunału Konstytucyjnego i niszczeniu systemu niezależnych sądów.

3. Protestuję przeciwko łamaniu przez władzę prawa, w szczególności Konstytucji RP. Protestuję przeciwko temu, aby ci, którzy są za to odpowiedzialni (m.in. Prezydent) podejmowali jakiekolwiek działania w kierunku zmian w obecnej konstytucji – najpierw niech przestrzegają tej, która obecnie obowiązuje.

4. Protestuję przeciwko takiemu sprawowaniu władzy, że osoby na najwyższych stanowiskach w państwie realizują polecenia wydawane przez bliżej nieokreślone centrum decyzyjne związane z Prezesem PiS, nieponoszące za swoje decyzje odpowiedzialności. Protestuję przeciwko takiej pracy w Sejmie, kiedy ustawy tworzone są w pośpiechu, bez dyskusji i odpowiednich konsultacji, często po nocach, a potem muszą być prawie od razu poprawiane.

5. Protestuje przeciwko marginalizowaniu roli Polski na arenie międzynarodowej i ośmieszaniu naszego kraju.

6. Protestuję przeciwko niszczeniu przyrody, szczególnie przez tych, którzy mają ją chronić (wycinka Puszczy Białowieskiej i innych obszarów cennych przyrodniczo, forowanie lobby łowieckiego, promowanie energetyki opartej na węglu).

7. Protestuję przeciwko dzieleniu społeczeństwa, umacnianiu i pogłębianiu tych podziałów. W szczególności protestuję przeciwko budowaniu „religii smoleńskiej” i na tym tle dzieleniu ludzi. Protestuję przeciwko seansom nienawiści, jakimi stały się „miesięcznice smoleńskie” i przeciwko językowi nienawiści i ksenofobii wprowadzanemu przed władze do debaty publicznej.

8. Protestuję przeciwko obsadzaniu wszystkich możliwych do obsadzenia stanowisk swoimi ludźmi, którzy w większości nie mają odpowiednich kwalifikacji.

9. Protestuję przeciwko pomniejszaniu dokonań, obrzucaniu błotem i niszczeniu autorytetów, takich jak np. Lech Wałęsa, czy byli prezesi TK.

10. Protestuję przeciwko nadmiernej centralizacji państwa i zmianom prawa dotyczącego samorządów i organizacji pozarządowych zgodnie z doraźnymi potrzebami politycznymi rządzącej partii.

11. Protestuję przeciwko wrogiemu stosunkowi władzy do imigrantów oraz przeciw dyskryminacji różnych grup mniejszościowych: kobiet, osób homoseksualnych (i innych z LGBT), muzułmanów i innych.

12. Protestuję przeciwko całkowitemu ubezwłasnowolnieniu telewizji publicznej i niemal całego radia, i zrobieniu z nich tub propagandowych władzy. Szczególnie boli mnie niszczenie (na szczęście jeszcze nie całkowite), Trójki – radia, którego słucham od czasów młodości.

13. Protestuję przeciwko wykorzystywaniu służb specjalnych, policji i prokuratury do realizacji swoich własnych (partyjnych bądź prywatnych) celów.

14. Protestuję przeciwko nieprzemyślanej, nieskonsultowanej i nieprzygotowanej reformie oświaty.

15. Protestuję przeciwko ignorowaniu ogromnych potrzeb służby zdrowia.

Protestów pod adresem obecnych władz mógłbym sformułować dużo więcej, ale skoncentrowałem się na tych, które są najbardziej istotne, godzące w istnienie i funkcjonowanie całego państwa i społeczeństwa.

Nie kieruję żadnych wezwań pod adresem obecnych władz, gdyż uważam, że nic by to nie dało.

Wiele osób mądrzejszych i bardziej znanych ode mnie, podobnie jak wiele instytucji polskich i europejskich wzywało już te władze do różnych działań i niezmiennie te apele były ignorowane, a wzywający obrzucani błotem. Najpewniej i ja za to, co zrobiłem też takim błotem zostanę obrzucony. Ale przynajmniej będę w dobrym towarzystwie.

Natomiast chciałbym żeby Prezes PiS oraz cała PiS-owska nomenklatura przyjęła do wiadomości, że moja śmierć bezpośrednio ich obciąża i że mają moją krew na swoich rękach.

Wezwanie swoje kieruję do wszystkich Polek i Polaków, tych którzy decydują o tym kto rządzi w Polsce, aby przeciwstawili się temu, co robi obecna władza i przeciwko czemu ja protestuję.

I nie dajcie się zwieść temu, że co jakiś czas działalność władz uspokaja się i daje pozór normalności (jak choćby ostatnio) – za kilka dni, czy tygodni znowu będą kontynuować ofensywę, znowu będą łamać prawo. I nigdy nie cofną się i nie oddadzą tego, co już raz zdobyli.

Wprawdzie to już dość wyświechtane powiedzenie, ale bardzo tutaj pasuje: Jeśli nie my, to kto? Kto jak nie my, obywatele ma zrobić porządek w naszym kraju? Jeśli nie teraz, to kiedy?

Każda chwila zwłoki powoduje, że sytuacja w kraju staje się coraz trudniejsza i coraz trudniej będzie wszystko naprawić.

Przede wszystkim wzywam, aby przebudzili się ci, którzy popierają PiS – nawet jeśli podobają się wam postulaty PiS-u, to weźcie pod uwagę. że nie każdy sposób ich realizacji jest dopuszczalny. Realizujcie swoje pomysły w ramach demokratycznego państwa prawa, a nie w taki sposób jak obecnie.

Tych, którzy nie popierają PiS, bo polityka jest im obojętna albo mają inne preferencje, wzywam do działania – nie wystarczy czekać na to co czas przyniesie, nie wystarczy wyrażać niezadowolenia w gronie znajomych, trzeba działać. A form możliwości jest naprawdę dużo.

Proszę was jednak, pamiętajcie, że wyborcy PiS to nasze matki, bracia, sąsiedzi, przyjaciele i koledzy. Nie chodzi o to żeby toczyć z nimi wojnę (tego właśnie by chciał PiS) ani „nawrócić ich” (bo to naiwne), ale o to, aby swoje poglądy realizowali zgodnie z prawem i zasadami demokracji. Być może wystarczy zmiana kierownictwa partii.

Ja, zwykły, szary człowiek, taki jak wy, wzywam was wszystkich – nie czekajcie dłużej. Trzeba zmienić tę władzę jak najszybciej, zanim doszczętnie zniszczy nasz kraj; zanim całkowicie pozbawi nas wolności.

A ja wolność kocham ponad wszystko. Dlatego postanowiłem dokonać samospalenia i mam nadzieję, że moja śmierć wstrząśnie sumieniami wielu osób, że społeczeństwo się obudzi i że nie będziecie czekać, aż wszystko zrobią za was politycy – bo nic nie zrobią!

Obudźcie się! Jeszcze nie jest za późno!

Źródło pełnej treści listu: https://oko.press/mezczyzna-podpalil-przy-dzwiekach-piosenki-wolnosci-oddac-umiem-relacja-pauliny-piechny-wieckiewicz/

Reklamy

BO2017

Szczególnej uwadze polecam projekty:
D-49 – projekt zakłada remont mieszkań socjalnych i komunalncyh, na które to czeka ponad pięć tysięcy ludzi w kolejce.
M-92 – projekt zakłada budowę oświetlenia na boisku przy Szkole Podstawowej nr 43, gdzie gram w rowerowe polo.

Więcej informacji oraz głosowanie na stronach:
https://obywatelski.lublin.eu/
http://lublin.eu/mieszkancy/obywatelski-lublin/budzet-obywatelski


Czasem naprawdę jeden człowiek może pozytywnie zmienić życie tysiąca.

MAZDA REBELS: Rjukan Sun Mirror (VICE) from ROBIN SCHMIDT / SUPERMASSIVE on Vimeo.


Książka zapowiada się rewelacyjnie, dopisuję ją do mojej listy „do przeczytania”.

Jak często spotykamy się z decyzjami o kierunku rozwoju podejmowanymi ze względu na wybory i „kolejne kadencje na wagę złota” oraz niepoparte dowodami przeknania, a nie ze względu na dane i przesłanki wynikające z troski o zdrowie i jakość życia mieszkańców? Jak często inwestujemy w przestrzenie, których kluczowym elementem jest samochód? I zapominamy, że głównym motorem tych inwestycji są nasze przyzwyczajenia wykształcone przez lobby samochodowe? Niewydolny transport publiczny, zaniedbane przestrzenie ruchu pieszego czy odległości zbyt duże, by dało się je pokonywać pieszo, to wynik zaniedbania komunikacji miejskiej i oddania kierowcom samochodów ogromnych połaci miast. Zawierzyliśmy marketingowemu mitowi aut ukształtowanemu w XX w. i zaniedbaliśmy alternatywne środki transportu, więc uwielbiamy samochody. Ale to tymczasowe!

Dane (dziś już także te z Nowego Jorku, wypracowane w czasie kadencji Sadik-Khan) pokazują, że w zestawieniach tygodniowych i miesięcznych najwięcej pieniędzy zostawiają w sklepach i punktach usługowych właśnie piesi, rowerzyści i użytkownicy transportu publicznego, a nie kierowcy.

Przedsiębiorcy prowadzący lokale na parterach budynków przy przestrzeniach przekształconych na rzecz pieszych odnotowują średnio o 50% większe zyski, a Nowy Jork od stu lat nie był tak bezpiecznym miastem dla pieszych. Wyraźnie zmalał w nim też poziom korków.

Wiemy też z badań, że prawdopodobieństwo śmierci pieszego potrąconego przez samochód jadący z prędkością 30 km/h wynosi 5%. Jeżeli kierowca jedzie z prędkością 50 km/h, prawdopobieństwo wzrasta do 85%.

Według danych z polishpublic.space 70% kierowców przekracza dozwolone prędkości.

Marta Żakowska, redaktorka naczelna „Magazynu Miasta” we wstępie.

Podczas intensywnej sześcioletniej kadencji Bloomberga Nowy Jork udowodnił sobie, Stanom Zjednoczonym i światu, że właściwie wszystkie dotychczasowe założenia dotyczące funkcjonowania ulic są błędne. Praktyczne doświadczenie uczy, że mniejsza liczba pasów na jezdni nie tylko może dać więcej przestrzeni pieszym i tchnąć życie w dzielnicę, ale też usprawnić ruch. Namalowanie na asfalcie placu, pasa rowerowego czy buspasa nie dość, że poprawia bezpieczeństwo na ulicy, to jeszcze upłynnia ruch kołowy, zwiększając przy tym ruch pieszy i rowerowy oraz napędzając handel w lokalnych sklepach.

Fragment książki z okładki.


– Jak widać na przykładzie Tigera, ale i innych marek – Cisowianki, Ciechana – wzywanie do bojkotu produktów zawsze kończy się efektem przeciwnym do zamierzonego – wzrostem ich sprzedaży. Dzieje się to niezależnie od tego, czy to lewica wzywa do bojkotu produktów kojarzonych z prawicą, czy odwrotnie. Ludzie nie mają bowiem ideologicznych uprzedzeń wobec marek. W momencie gdy wchodzą do sklepu i stają przed półką, mają tendencję do wyboru tego produktu, który z czymkolwiek im się kojarzy, o jakim ostatnio słyszeli, tego który jest w mniejszym stopniu anonimowy. W przypadku Tigera sprawdziła się stara PR-owa zasada – nieważne jak mówią ważne, żeby nie przekręcili nazwy. Ludzie wybierają te produkty, o których coś się mówiło – nieważne, co. Naturalnie zatem po bojkocie rośnie sprzedaż tych marek, które funkcjonowały w mediach – i to nie w formie reklam, ale w formie samej nazwy, jaka przewijała się w różnym kontekście z dużą intensywnością przez media masowe, w programach informacyjnych – ocenia Jakub Bierzyński.

Źródło: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/sprzedaz-tigera-wzrosla-po-kryzysie-wizerunkowym