16939699_673855799451124_8821415070463244772_n


Z epoki, kiedy modne było samozatrudnienie, a praca w roli wolnego strzelca jeszcze bardziej, przeszliśmy do czasów, w których próbuje się uporządkować zdziczały rynek pracy.

Poza tym przecież to normalne, że artysta przymiera głodem. Wtedy jest bardziej kreatywny. Nie bierze się w ogóle pod uwagę, że taki stosunek do tych grup zawodowych rodzi patologie, także przy rozdziale publicznych pieniędzy. A także, że za pół pokolenia będziemy mieli kilkusettysięczny problem w postaci starych, schorowanych ludzi bez prawa do emerytury, bez jakiegokolwiek zabezpieczenia socjalnego.

Tak naprawdę żyje ze stypendiów, nagród i grantów, bo to, co robi, trudno skomercjalizować. Ma też bezpłatny staż na macierzystej uczelni – jako asystentka. I marzenie, że dostanie tam kiedyś etat, bo bez jakiejś choćby mikrej stabilizacji nie wyobraża sobie założenia rodziny. No i mając choćby skromny etat, mogłaby spokojnie tworzyć, bez paniki.

Kiedyś dzwoni babka z jednej z największych agencji reklamowych w Europie. Potrzebuje na już dla klienta, którego skasowali na pierdyliard dolarów, kilku tekstów na stronę internetową, bo tuż przed świętami wprowadzali nową markę. Pyta, ile za to sobie życzę. Ja, że 4 tys. zł. Ona, że może zapłacić 600 zł – opowiada Ziębiński. Mówi, że wziął to zlecenie, bo miał już napisane teksty na ten temat w archiwum w komputerze. I zwyczajnie poprzeklejał. Ale do dziś żałuje. – Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jeśli nie ty, to zawsze znajdzie się ktoś, kto to zrobi – mówi. I dodaje ze śmiechem, że na przelew czekał cztery miesiące.

Podaje przykład: we wrześniu zeszłego roku liczyła na 6 tys. zł wpływów. Na jej konto wpłynęło 500 zł. – Wielkie firmy chętnie wyprowadzają pracę na zewnątrz, ale system jest do tego niedostosowany, a freelancer jest zawsze ostatni w kolejce po pieniądze – wzdycha. Jedni płacą zaraz, kiedy przyślesz zamówiony tekst, inni dopiero po jego opublikowaniu, a potrafi leżeć i czekać parę miesięcy.

– Pani od PR-u przysyła pytania podesłane przez gazetę, a ja w odpowiedzi tworzę zdania statystycznie prawdziwe – ironizuje.

Źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/1022310,system-emerytalny-artysci-umowy-smieciowe.html


Kate Tempest – Europe Is Lost https://www.youtube.com/watch?v=QSVyyykaEOo
Jamala – Заплуталасьб https://www.youtube.com/watch?v=bOu_jVYj-_k
ТНМК – Мушу йти
Jamala – Шлях Додому https://www.youtube.com/watch?v=2B-nbLVqDjY
Океан Ельзи – Така як ти
Meg – Distante https://www.youtube.com/watch?v=EMBmI_6Icqg
Fabri Fibra – In Italia ft. Gianna Nannini https://www.youtube.com/watch?v=BRMNR7LwXGU
SZA – Drew Barrymore https://www.youtube.com/watch?v=3rfBSwdxRvQ 


22Lu17

Czasopismo Mosaic Science donosi, że w roku 1998 42% respondentów w grupie wiekowej 14-16 lat podało, że byli pijani w poprzednim miesiącu, a w roku 2016 było to tylko 5%. Palenie papierosów spadło z 23% do 3%, a używanie konopi indyjskich z 17% do 7%. W czym tkwi sekret?

Uprawianie sportu 3 do 4 razy w tygodniu było ogromnym czynnikiem niskiego poziomu uzależnień, jak również to, ile czasu dzieci spędzały z rodzicami w ciągu tygodnia. Ważnymi czynnikami były również poczucie, że w szkole jest się pod opieką oraz niewychodzenie z domu wieczorami.

Zwiększono państwowe dofinansowanie do organizowanych zajęć sportowych, muzycznych, artystycznych, tanecznych oraz dla różnego rodzaju klubów i zajęć pozaszkolnych. Rodziny o niskich dochodach zaczęły otrzymywać pomoc, by móc w nich uczestniczyć.

Źródło: http://pl.aleteia.org/2017/02/15/islandia-ma-swietny-sposob-na-walke-z-uzaleznieniem-czy-ktos-zwraca-na-to-uwage/?ru=02e101ad3cfaca8ff50e9adb38d7ecb6


Mr. de Botton: That’s right. And almost from the first date. My view of what one should talk about on a first date is not showing off and not putting forward one’s accomplishments, but almost quite the opposite. One should say, “Well, how are you crazy? I’m crazy like this.” There should be a mutual acceptance that two damaged people are trying to get together because pretty much all of us — there are a few totally healthy people — but pretty much all of us reach dating age with some scars, some wounds.

And sometimes, we bring to adult relationships some of the same hope that a young child might’ve had of their parent. And of course, an adult relationship can’t be like that. It’s got to accept that the person across the table or on the other side of the bed is just human, which means full of flaws, fears, etc., and not some sort of superhuman.

This is how little children behave. They literally think that their parents can read their minds. It takes a long time to realize that the only way that one person can really learn about another is if it’s explained to them, preferably using words, quite calm ones…

And if a child says — if you walk home, and a child says, “I hate you,” you immediately go, OK, that’s not quite true. Probably they’re tired, they’re hungry, something’s gone wrong, their tooth hurts, something. We’re looking around for a benevolent interpretation that can just shave off some of the more depressing, dispiriting aspects of their behavior. And we do this naturally with children, and yet we do it so seldom with adults.

Ms. Tippett: This right person, this creature does not exist.

Mr. de Botton: And is, in fact, the enemy of good enough relationships. I’m really fond of Donald Winnicott, this English psychoanalyst’s term, which he first used in relation to parenting, that what we should be aiming for is not perfection but a “good enough” situation. And it’s wonderfully downbeat. No one would go, “What are your hopes this year?” “Well, I just want to have a good enough relationship.” People would go, “I’m sorry your life is so grim.” But you want to go, “No, that’s really good. That’s kind of — for a human, that’s brilliant.” And that’s, I think, the attitude we should have.

Źródło: http://www.onbeing.org/programs/alain-de-botton-the-true-hard-work-of-love-and-relationships/#.WKOTfkPsu34.facebook