Między końcem miesiąca a końcem świata: Rewolucja?

17Gru18

Okazało się, że odczuwana coraz silniej z roku na rok prekaryzacja stosunków na rynku pracy, spadek siły nabywczej pieniądza, a czasem po prostu ubóstwo nie są znakami osobistej porażki, lecz doświadczeniem powszechnym. Narracji „końca świata” (czyli zagrożeniu katastrofą ekologiczną, która miałaby uzasadniać podatek na paliwa) przeciwstawiona została narracja „końca miesiąca” zmagających się z ubóstwem setek tysięcy obywateli. Właśnie ten kontekst społeczny zmienił spojrzenie na kontrowersyjny podatek. Dlaczego dotyczyć ma on tylko samochodów, na które skazani są głównie ubodzy zamieszkujący źle skomunikowane z centrum obrzeża dużych miast, a nie samolotów, którymi podróżują bogaci, również odpowiedzialnych za znaczącą część emisji gazów cieplarnianych? I jak uzasadnić wprowadzenie tego podatku na kilka miesięcy po likwidacji podatku solidarnościowego od fortuny? (L’ISF, czyli tak zwany francuski wyjątek w europejskim systemie podatkowym, dotyczył majątków powyżej 1,3 miliona euro. Zgodnie z zapowiedziami wyborczymi Macrona w styczniu 2018 roku zastąpiony został przez podatek od fortuny w nieruchomościach, co znacznie ograniczyło zakres jego płatników).

W taki sposób do żądania zniesienia podwyżki akcyzy dołączyły kolejne: przywrócenia podatku od wielkich fortun, podwyżki płacy minimalnej, odwrotu od reformy liberalizującej kolej (będącej zresztą implementacją europejskiej dyrektywy)nowych linii kolejowych na prowincji, wprowadzenia ordynacji proporcjonalnej, referendum dotyczącego głównych linii polityki społecznej, zwołania „fiskalnych Stanów Generalnych”, a w końcu padło hasło „ani jednego bezdomnego na ulicy!”.

„Nie wybierajmy między końcem miesiąca i końcem świata. Zmieńmy system”. Do strajku nawołuje od kilku dni nawet jeden ze związków zawodowych policji. Jedynym postulatem, z którym zgadzają się mniej więcej wszyscy, jest żądanie dymisji Macrona.

Tak na przykład w odpowiedzi na słowa „wystarczy, że przejdę przez ulicę, i znajdę ci pracę”, z którymi Macron zwrócił się do młodego bezrobotnego podczas jednego ze spotkań publicznych (nagranie zostało zamieszczone w sieci przez biuro prezydenckie), dziś setki osób skandują: „Macron, przejdź przez ulicę i znajdź sobie inną pracę”.

Jak widać klasa polityczna we Francji odstaje tak samo od realiów rzeczywistości jak ta w Polsce – u nas bardzo podobnie prezydent Komorowski odpowiedział na pytanie obywatela -„Znaleźć inną pracę, wziąć kredyt”.

Zrozumiano, że „uelastycznienie” stosunków pracy oznacza ich prekaryzację, zwiększenie konkurencyjności odbywa się kosztem solidarności, a nastawienie na efektywność często wymaga obniżenia standardów bezpieczeństwa socjalnego.

Komentując wydarzenia ostatnich tygodni, Frédéric Lordon przeciwstawił przemoc fizyczną, jakiej dopuszczają się dziś niektórzy spośród manifestujących, przemocy socjalnej i symbolicznej, której przez lata byli ofiarami. W kontekście rosnących nierówności społecznych oraz powszechnego szczególnie na prowincji poczucia bycia „przegranymi globalizacji” jest to hipoteza, którą trudno odrzucić.

Źródło: http://magazynkontakt.pl/miedzy-koncem-miesiaca-a-koncem-swiata-rewolucja.html

Reklamy


No Responses Yet to “Między końcem miesiąca a końcem świata: Rewolucja?”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: