Ruski ekstrem – Boris Reitschuster

01Sier17

Rosja – kraj o którym uwielbiam czytać, ale w którym za Chiny mieszkać bym nie chciał. Absurdalność codzienności wydaje się niemal fantastyczna. Chociaż w tym szaleństwie jest metoda i zdaje się, że Rosjanie przywykli do zasad jakimi rządzi się każdy kolejny dzień w Rosji, to dla człowieka z zachodu dość często jest to niemożliwością.

Gdy niedawno Igor poskarżył się dyrekcji pewnego hotelu, że w swojej łazience może brać prysznic bez odkręcania kurka, ponieważ z sufitu kapie mu wystarczająco dużo wody, dyrektorka niezwłocznie go uspokoiła:
-Wiem, wiem! Nad panem ma pokój jakiś Anglik. Ci obcokrajowcy za często się kąpią, ale tacy już są. Proszę się tym nie przejmować!

Aby zachować jasność przesłania, przeciętny przeklinacz – po rosyjsku materszczinik – ogranicza się do najbardziej znanych przekleństw, takich jak: „jebałem twoją matkę”, „fiut” i „kurwa”.
Obcokrajowcowi wystarczy czasem jedna przejażdżka taksówką, by zapoznać się z podstawowym słownictwem z tego zakresu. Znajomość tych trzech rosyjskich inwektyw wystarcza, przynajmniej teoretycznie, by w pewnych kręgach prowadzić całonocne dyskusje. Ponadto liczba stosowanych słów „czystych”, czyli przyzwoitych, zmniejsza się z ilością wypitego alkoholu. W takiej sytuacji Niemiec w najlepszym wypadku może wydusić z siebie w knajpie słowa: „edno piffo”. U Rosjan zaś prośba taka zyskuje wręcz wymiar literacki: „Rżnąłem, kurwa, twoją matkę, więc daj mi, fiucie, jeszcze jedno piwo!”.
Niektórzy szczególnie doświadczeni materszczinicy nie potrafią powiedzieć „dzień dobry” bez wplatania w swe powitanie ze trzech różnego typu „kurwamaci”. Nawet w świętych korytarzach Kremla korzysta się z tego specyficznego suplementu do słownika. Mimo iż użycie zawartych w nim wyrazów traktowane jest jako wykroczenie, za które grozi do piętnastu dni aresztu, telewizyjne relacje z obrad wyjątkowo często przerywa wstydliwy piszczący sygnał.

Polecam

Reklamy


No Responses Yet to “Ruski ekstrem – Boris Reitschuster”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: