W jaki sposób Trump wygrał wybory

31Sty17

Jestem w szoku, tekst czyta się jak science-fiction, tyle że to się dzieje naprawdę.

W 2012 Kosiński dostarcza dowodu, że przeciętnie z około 68 polubień na Facebooku można przewidzieć jakiego koloru skóry jest lajkujący użytkownik (95% pewność trafienia), czy jest on homoseksualny (88% pewność trafienia), czy jest demokratą lub republikaninem (85% pewność trafienia). Ale to nie wszystko: inteligencja, religia, konsumpcja alkoholu, papierosów i narkotyków też dają się przewidzieć. Nawet to, czy rodzice danej osoby do dwudziestego pierwszego roku życia tejże osoby pozostawali razem czy też nie, daje się odczytać z danych. To, jak dobry jest model widać poprzez to, jak dobrze potrafi przewidzieć jak dana osoba odpowie na określone pytania. Kosiński prze dalej jak szalony: wkrótce jego model na podstawie dziesięciu polubień z Faceboka jest w stanie ocenić daną osobę lepiej, aniżeli przeciętny kolega z pracy. 70 polubień wystarcza, aby przewidzieć znajomość charakteru danej osoby lepiej, niż jej przyjaciel, 150 lepiej, niż rodzice, przy 300 polubieniach maszyna jest w stanie przewidzieć zachowanie danej osoby lepiej, aniżeli jej partner. Przy jeszcze większej ilości polubień udaje się nawet przebić to, co ludzie sami myślą, że wiedzą o sobie.

Jednakże chodzi nie tylko o polubienia na Facebooku: Kosiński i jego zespół są w stanie przyporządkować ludzi do kryteriów OCEAN w oparciu tylko o zdjęcie profilowe albo w oparciu o liczbę kontaktów w sieciach społecznych (dobry wskaźnik ekstrawertyczności). Ale to nie wszystko. Zdradzamy coś o sobie również wtedy, gdy jesteśmy offline. Czujnik ruchu pokazuje na przykład, jak szybko poruszamy telefonem albo jak daleko podróżujemy (skorelowane z niestabilnością emocjonalną). Smartfon, zauważa Kosiński, jest ogromnym psychologicznym kwestionariuszem, który my ciągle świadomie i nieświadomie wypełniamy. Przede wszystkim jednak (ważne aby to zrozumieć) działa to też w drugą stronę: można nie tylko z danych tworzyć profile psychologiczne, można również w drugą stronę szukać określonych profili: wszystkich niespokojnych ojców, wszystkich wściekłych introwertyków. Albo: wszystkich niezdecydowanych demokratów. Czyli to, co Kosinski wynalazł, to wyszukiwarka ludzi.

Teraz Camridge Analytica porównuje te pakiety liczb z listami wyborców partii republikańskiej i danymi online takimi jak polubienia na Facebooku, następnie obliczany jest profil osobowości OCEAN. Nagle z cyfrowych śladów wyłaniają się rzeczywiści ludzie z ich obawami, potrzebami, zainteresowaniami – i z adresem zamieszkania.
Procedura jest identyczna z tą, którą opracował Michał Kosiński. Również Cambridge Analytica używa quizów do mierzenia inteligencji i innych małych aplikacji do mierzenia osobowości metodą OCEAN, aby uzyskać dostęp do mających znaczenie polubień użytkowników na Facebooku. Cambridge Analytica robi dokładnie to, przed czym Kosiński ostrzegał.

— Mamy psychogramy wszystkich dorosłych obywateli USA – 220 milionów ludzi — Nix otwiera zrzut ekranu.

— Trump działa jak perfekcyjnie oportunistyczny algorytm, który dopasowuje się do reakcji publiczności — zauważa już w Sierpniu matematyczka Cathy O’Neil.
W dniu trzeciej debaty prezydenckiej pomiędzy Trumpem i Clinton zespół Trumpa wysyła 175 000 różnych wariacji jego argumentów, przede wszystkim przez Facebooka. Komunikaty różnią się tylko mikroskopijnymi detalami, tak aby psychologicznie optymalnie pasować do odbiorców: różne tytuły, kolory, podtytuły, ze zdjęciem lub wideo. Ziarnistość dopasowania dochodzi do najmniejszych grup, wyjaśnia Nix w rozmowie z „Das Magazin“.

Środki firmy są radykalne: od lipca 2016 pomocnicy wyborczy Trumpa otrzymują do dyspozycji aplikację, dzięki której mogą rozpoznać, jakie polityczne nastawienie i jaki typ osobowości mają mieszkańcy danego domu. Kiedy ludzie Trumpa dzwonią do drzwi, to tylko do tych osób, które aplikacja zaszeregowała jako otwarte na jego przesłanie.
Pomocnicy wyborczy mają do dyspozycji gotowe, dostosowane do osobowości mieszkańców, wskazówki do prowadzenia rozmowy. Reakcje znów zostają przez pomocników wyborczych wprowadzone do aplikacji – i nowe dane spływają z powrotem do pokoju kontrolnego Cambridge Analytica.

Świat się odwrócił. Brytyjczycy opuszczają UE, w Ameryce rządzi Donald Trump. Zaczęło się to wszystko od jednego człowieka, który właściwie chciał ostrzec przed zagrożeniem. Do którego teraz docierają emaile, które go oskarżają. „Nie”, mówi Kosiński cicho i potrząsa głową, „to nie jest moja wina. Ja nie zbudowałem bomby. Ja tylko pokazałem, że ona istnieje.”

Całość: https://futrzak.wordpress.com/2016/12/20/w-jaki-sposob-trump-wygral-wybory/

„Obviously, it is not big data analytics that wins the election,” he wrote back. „Candidates do. We don’t know how much his victory was helped by big data analytics.”

W opozycji: https://www.bloomberg.com/view/articles/2016-12-08/no-big-data-didn-t-win-the-u-s-election

A jako ciekawostka: https://www.youtube.com/watch?v=JAChQaySECY&feature=youtu.be

Advertisements


No Responses Yet to “W jaki sposób Trump wygrał wybory”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: