Kobiety do polityki! – panel dyskusyjny; 28.11.2016 r. przemyślenia po

29List16

W 98 rocznicę pierwszych w Polsce wyborów w których mogły wziąć udział także kobiety w Lublinie odbył się panel dyskusyjny.

Panelistki (polityczki i aktywistka) opowiadały o tym dlaczego są aktywne, czy napotykały problematyczne sytuacje na swojej zawodowej drodze. Wiele wątków zahaczało o różnicę zdań i zachowań wśród mężczyzn i kobiet.

Podczas panelu chciałem zwrócić uwagę, że męskie gremia decydują o wydawaniu pieniędzy na to co akurat wolą zazwyczaj mężczyźni, jako przykład podaję Orliki, które z tego co mi wiadomo to w większości boiska z brakami do piłki nożnej. Regularnie widzę kompleks nowych boisk (piłka nożna, koszykówka, tenis ziemny) w Lublinie przy SP43 i według moich obserwacji uczęszczają tam w 80-90% mężczyźni. Podejrzewam, że gdyby przy decyzji o wydaniu tych samych pieniędzy obecne byłyby kobiety to mielibyśmy więcej np. basenów lub boisk do piłki ręcznej lub siatkówki, gdzie popularność tych dyscyplin jest bardziej zrównoważona niż ma to miejsce w piłce nożnej.

Często pada argument, że mężczyźni mogą równie dobrze reprezentować kobiety. Faktycznie tak może być o ile mężczyzna zna role i potrzeby, które są doświadczeniem w większości kobiet.
Jedna z panelistek podała jako powód swego działania to, że gdy szła z wózkiem po chodniku, zauważyła, że ten chodnik jest w złym stanie. I to faktycznie może zauważyć także mężczyzna, może też coś z tym zrobić. Jednak większość osób spacerujących z wózkami to kobiety. Na obcasach też chodzą raczej kobiety. Na rolkach czy deskorolkach widzimy przedstawicieli obu płci, ale chyba jeszcze w wieku, gdy o działaniu i zmianie świata nikt nie myśli?

Gdy panelistki rozmawiały o faktycznej lub przykładowej komisji dotyczącej bankowości, gdzie była miażdżąca nadreprezentacja mężczyzn odezwał się męski głos z sali ze słowami „widocznie kobiety się nie znają”.
Kilka panelistek od razu zwróciło uwagę, że to niemożliwe i że jest to nieprawda, gdyż w ogóle kobiety w Polsce są o wiele lepiej wykształcone niż mężczyźni.
Dla mnie niewyobrażalne jest stwierdzenie, że w narodzie ponad 30 milionowym może nie być kilku specjalistek w gronie 15milionów osób.
Gdyby ktoś chciał się przekonać, że faktycznie mamy Polki ekspertki oto źródło: http://ekspertki.org/

Czy jakąś szans na zrównoważenie potrzeb i działań państwa jest nasze codzienne staranie się, byśmy wszyscy próbowali podejmować różne role?

Jeden z głosów panelistek mówił o tym, że aby doświadczenie pełnienia ról realizowanych aktualnie głównie przez kobiety mogło być zauważone we władzach państwa możemy czekać nawet kilkadziesiąt lat. A póki co lekiem na brak reprezentacji części społecznych ról są kwoty i parytety.

Ponoć każdy ma poglądy polityczne. Nawet jeśli ktoś nie głosuje, to to też jest manifestacja jakiegoś poglądu politycznego. Jak się ostatnio okazuje, są sprawy dla których potrzebujemy wyjść na ulice. Jednak demonstracje mogą być nieskuteczne. Realne wpłynięcie na system, na rządzących to właśnie wybory i udział we władzach.
Jedna z panelistek powiedziała „Jeśli interesuje mnie rodzina, to muszę zająć się polityką, bo inaczej polityka wejdzie w moją rodzinę i zrobi mi jesień Średniowiecza”.

Reklamy


No Responses Yet to “Kobiety do polityki! – panel dyskusyjny; 28.11.2016 r. przemyślenia po”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: