PiS bierze się za NGO-sy. „Musimy się obudzić”. Wywiad z Piotrem Chorosiem

26List16

Ja sam bardzo cenię prace Fundacji Wolności, która bada przejrzystość działań np. Urzędu Miasta Lublin – po prostu zadaje pytania o to czy pieniądze publiczne są wydawane zgodnie z prawem.

Znam i cenię Porozumienie Rowerowe, dzięki któremu w Lublinie łatwiej jeździ się rowerem. PR działa w ramach Towarzystwa dla Natury i Człowieka.

Jest Stowarzyszenie Ponton, które prowadzi np. linię pomocową dla nastolatek i nastolatków którzy mają pytania o swoją seksualność, a odpowiedzi nie mogą znaleźć gdzie indziej.

Tych parę organizacji to po prostu pierwsze skojarzenie z NGO. Te organizacje są nam potrzebne.

– PiS krok po kroku powtarza scenariusz, który wdrożył kilka lat temu Wiktor Orban na Węgrzech. Kreując jako wroga publicznego George’a Sorosa i organizacje pozarządowe, doprowadził do tego, że sam decyduje, która organizacja jest dobra i dostaje pieniądze, a która nie. M.in. dlatego na Węgry nie płyną już fundusze norweskie. Rząd Norwegii boi się, że pieniądze nie trafią tam, gdzie powinny. To samo, ale na większą skalę i bez białych rękawiczek dzieje się w Rosji.

Dlaczego PiS boi się organizacji pozarządowych?

– NGO-sy są tą częścią życia społecznego, która może być niezależna od władzy. Jeśli prowadzą je osoby, które mają wiedzę, umiejętności, doświadczenie i nie muszą obawiać się konsekwencji finansowych czy zawodowych, mogą być postrzegane jako wrogowie. Niektórzy, jak chociażby lider Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, mają olbrzymi potencjał mobilizacyjny. Mogą w jednej chwili wyciągnąć miliony ludzi z domów. Dla władzy, która pragnie kontroli nad każdą sferą życia, a PiS ewidentnie tego chce, to jest po prostu niebezpieczne. Pamiętajmy, że niektóre z organizacji służą do monitorowania władzy. Korzystają np. z ustawy o dostępie do informacji publicznej. Niebezpieczne dla władzy są też NGO-sy zajmujące się prawami człowieka, rozwojem demokracji czy przeciwdziałające dyskryminacji.

Jest już projekt ustawy powołującej Narodowe Centrum Społeczeństwa Obywatelskiego, które jako jedyna instytucja będzie rozdzielać wszystkie środki rządowe pomiędzy NGO-sy. Premier Szydło tłumaczy, że to najlepsza droga do odpolitycznienia trzeciego sektora.

– To absurd. Nie wiem, jak można odpolityczniać trzeci sektor, tworząc politycznie sterowaną i zależną instytucję, która ma dysponować pieniędzmi na NGO. W ten sposób powstanie jedna silna instytucja, która wszystkie organizacje będzie trzymać na smyczy.

Jeśli pani premier chce odpolityczniać tę sferę życia, niech sięgnie do dorobku, jaki wypracował zespół działający przy kancelarii prezydenta Komorowskiego. Niemal przez całą jego kadencję odbyła się masa spotkań dotyczących funkcjonowania i finansowania organizacji pozarządowych. Wypracowano gotowe mechanizmy, które miałyby gwarantować przejrzystość i transparentność działania i finansowania NGO.

Kancelaria prezydenta Dudy nie kontynuuje tej współpracy?

– Nie.

Źródło: http://lublin.wyborcza.pl/lublin/1,140290,21027165,pis-bierze-sie-za-ngo-sy-musimy-sie-obudzic.html



No Responses Yet to “PiS bierze się za NGO-sy. „Musimy się obudzić”. Wywiad z Piotrem Chorosiem”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: