Ladislau Dowbor: Pociągnąć system w dół

05Kwi16

Psujemy naszą planetę.
Dokładnie. Mamy rosnącą liczbę ludności, rosnący popyt, wręcz kulturę maksymalizacji popytu. Mamy świat zorganizowany według konsumpcyjnych potrzeb niewielkiej mniejszości i technologie pozwalające ogałacać ziemię w podziwu godnym tempie. Ropa tworzyła się w ciągu dwustu milionów lat, my opróżnimy jej zasoby w ciągu dwóch stuleci.

LD:Dowiadujemy się, że 737 firm kontroluje 80 procent systemu korporacyjnego na świecie. To jest fakt. Nie musimy już marzyć o żadnych konspiracjach. Przecież zarządzający tym faceci znają się, razem grywają w golfa, spotykają się na imprezach charytatywnych, weselach, pogrzebach.

PC i ML: Niewielka jest globalna elita finansowa…
Jest też ścisłe jądro – 147 firm kontrolujących 40 procent całego systemu korporacyjnego. W dodatku trzy czwarte z nich należy do przeróżnych pośredników finansowych. I to ma być rynek? Rynek jest wtedy, kiedy mamy konkurencję. A to jest nowa forma imperializmu. Wspomniane badania pokazują, jak bardzo jesteśmy dziś osłabieni.

I jak bardzo osłabione są rządy poszczególnych państw.
Z innych opublikowanych ostatnio danych wynika, że w rajach podatkowych znajduje się od 21 do 32 bilionów dolarów. Produkt Globalny Brutto wynosi niecałe 70 bilionów dolarów. To znaczy, że poza podatkami, kontrolą, a często i elementarną wiedzą pozostaje od jednej trzeciej do połowy tego produktu.

PC i ML: Jak wywrzeć wpływ na coś, co – jak sam pan mówi – znajduje się poza kontrolą?

LD:Ludzie często wyobrażają sobie, że te firmy i ich fortuny znajdują się na jakichś tropikalnych wyspach. Rzeczywiście, pieniądze formalnie ulokowane są w Jersey, na Kajmanach lub Wyspach Dziewiczych, ale efektywnie administrują nimi ci sami pośrednicy finansowi, którzy zarządzają światowym systemem korporacyjnym. Wszystko jest ze sobą ściśle powiązane, a my coraz lepiej zdajemy sobie z tego sprawę.
Od czasów Karola Marksa nieprzerwanie pokutuje na lewicy przekonanie o sile wielkich fabryk. Tymczasem tak naprawdę karty rozdają dziś wielkie banki, pośrednicy finansowi, którzy nic nie produkują, a zarządzają systemem komunikacji i dostępem do wiedzy.

A politycy?
Czy wiecie, jak łatwo wielkie grupy ekonomiczne wpływają na polityczne decyzje? W 2007 roku w Stanach Zjednoczonych zapadła decyzja o zniesieniu ograniczeń w kupowaniu czasu antenowego i pobieraniu pieniędzy od korporacji przez kandydatów politycznych. Ktoś musiał przecież zapłacić 5,2 miliarda dolarów za ostatnie amerykańskie wybory. Albo inny przykład. W Brazylii od 1997 roku korporacje mogą przekazywać kandydatom politycznym do 2 procent swojego deklarowanego kapitału. Przecież to majątek! I jaki jest efekt? Nie istnieje reprezentacja obywatelska, politycy są przede wszystkim przedstawicielami korporacji.

Źródło: http://magazynkontakt.pl/ladislau-dowbor-pociagnac-system-w-dol.html



No Responses Yet to “Ladislau Dowbor: Pociągnąć system w dół”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: