TTIP: 10 rzeczy, których nie wiecie o umowie UE-USA, a powinniście

01Lu16

Jeśli jako mieszkańców miast irytuje nas, że nie konsultuje się z nami trasy ścieżki rowerowej, to jak czuć mają się obywatele UE (i de facto USA), skoro ich przedstawicieli odsunięto od negocjacji, które ich dotyczą. Treść negocjacji znają za to lobbyści pracujący na rzecz korporacji.

Wojciech Szewko, ekspert ds. stosunków międzynarodowych: Po skandalu z ACTA (który polski rząd bezrefleksyjnie ratyfikował jako jeden z pierwszych) to jest kolejny przykład na złamanie elementarnych podstaw demokracji w UE. Niedopuszczalny jest brak transparentności w procesie wpływania zawodowych lobby na mandat negocjacyjny, który przesądzi o treści stanowiska UE. W ten sposób wielkie koncerny w UE, które nie mogłyby przeforsować korzystnych dla siebie zmian, mogą to zrobić, wpływając na treść stanowiska UE i tym samym umowy, która będzie aktem nadrzędnym nad obowiązującym systemem prawnym Unii.

Marcin Wojtalik: Faktycznym celem TTIP jest poszerzenie wpływu korporacji na państwa oraz na decyzje podejmowane przez demokratyczne władze.

Poza tym, część „barier” to np. normy fitosanitarne, których celem jest utrzymanie właściwej jakości towarów. Są więc osiągnięciem społecznym, a nie barierą chroniąca rynek przed importem, np. normy dotyczące zakazu wykorzystywania hormonów wzrostu w mięsie czy rakotwórczych substancji w budownictwie lub elektronice.

92 procent uczestników negocjacji to lobbyści korporacyjni – podaje The Guardian.

Pytanie, czy ogromne koszta społeczne zrównoważy np. tańszy sprzęt elektroniczny.

Prawa pracownicze nie stanowią tematu negocjacji w ramach TTIP, ale sama realizacja tej umowy może wpłynąć na istotne ograniczenie tych praw w wyniku nasilenia konkurencji między podmiotami z UE i USA.

Jeśli państwo musi wypłacić wielomilionowe odszkodowania korporacjom, to robi to z pieniędzy w budżecie. Czyli z naszych pieniędzy. A dlaczego musi to zrobić?

Mechanizm rozstrzygania sporów na linii państwo-inwestor, pozwala firmom ponadnarodowym zaskarżać rządy państw do arbitrażu, a nie do sądu, przy każdym wprowadzeniu przepisów, które ograniczałyby zyski tychże. Korporacje wykorzystują ISDS do wysuwania roszczeń wobec państw także z tytułu „pośredniego wywłaszczenia” z przyszłych, zakładanych, zysków, a więc nieistniejących.

Jak to działa? Kwestia płacy minimalnej nie jest tematem explicite w umowie, ale może być podstawą do skarżenia państwa przez firmy ponadnarodowe tak jak to miało miejsce w Egipcie. Tam firma transnarodowa zaskarżyła państwo za wprowadzenie płacy minimalnej i narażenie jej przez to na szkodę. W Australii zaś koncerny tytoniowe pozwały państwo, zaskarżając ustawodawstwo o ochronie zdrowia.

„Przyjęcie TTIP może doprowadzić do spadku ochrony przed substancjami chemicznymi zagrażającymi zdrowiu człowieka oraz szkodliwymi dla środowiska”

Tak wynika z raportu pozarządowej organizacji Friends of the Earth Germany.

W UE jest 1300 substancji zakazanych przy produkcji kosmetyków, w USA tylko 2; inne są też wymogi informacyjne na etykietach. Dla Europy konieczne jest udowodnienie, że wprowadzane środki są bezpieczne; dla USA: że szkodzą.

Źródło: http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/892544,co-to-jest-ttip-10-rzeczy-ktorych-nie-wiecie-o-umowie-ue-usa.html

Polecam kontakt z naszymi europosłami: http://www.europarl.europa.eu/meps/pl/search.html?country=PL

Reklamy


No Responses Yet to “TTIP: 10 rzeczy, których nie wiecie o umowie UE-USA, a powinniście”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: