Miłość i seks – przypływy i odpływy

31Gru15

Zarówno relacja seksualna, jak i miłosna opierają się na dobrej woli, a nie na stawianiu kolejnych wymagań.

Dojrzała miłość partnerska połączona z seksem to oscylowanie między erosem i storge. Nie da się jej chyba ująć w jakieś ramy. Słabością wszystkich modeli teoretycznych jest ich ograniczenie. A przecież miłość zawiera zbyt wiele elementów, zmienia się, zależy od fazy związku, fazy życia.

Gdy mówimy o agape, myślimy po prostu o postawie życiowej, którą charakteryzuje szacunek dla drugiego, brak zaborczości, umiejętność przyjęcia człowieka takim, jaki jest, a nie – jakim chcielibyśmy, żeby był. Gdy przyglądam się tej teorii, wydaje mi się, że w dojrzałej relacji jest miejsce na wszystkie cztery rodzaje miłości.

Jeśli chcemy mieć tak zwany dobry związek, to trzeba pilnować, by zachować równowagę między nimi i pozwolić temu kołu się toczyć.

Jakie to elementy?

Zrozumienie, wzajemne uzależnienie, ujawnienie siebie i w końcu „spełnianie się osobowości i realizacja potrzeb” – i od nowa, ale już na innym poziomie. W tej koncepcji miłość nas wzbogaca, umożliwia pełniejszą samorealizację – jednak byleby się to nie odbywało na plecach drugiej osoby! Empatyczne podejście nie jest łatwe. Przytoczę tu pewne ćwiczenie, które dobrze ilustruje możliwość zmiany własnej perspektywy. Proszę popatrzeć na buty swego partnera, te, w których chodzi na co dzień. Co pani zauważyła? Czy są zniszczone, czy są modne, drogie, ładne, brzydkie?

Jaki pan, taki kram.

To oceniające spojrzenie. A gdyby pomyśleć tak: „Ile mój partner dziś w nich przeszedł? Czy był zmęczony? Czy je lubi? Czy jego stopy dobrze się w nich czują?”.

Oczywiście, nie o same buty chodzi, ale o zmianę perspektywy. Można się przyłapywać na tej skłonności do oceniania i się go oduczać. Jasne, że jesteśmy egoistami i nie uwolnimy się od tego całkowicie, ale czasami możemy dać sobie odetchnąć od samego siebie i z przyjemnością pomyśleć o tej drugiej osobie, którą sobie wybraliśmy na ukochanie.

Z uzależnienia przechodzimy do fazy ujawnienia siebie, kiedy okazuje się, że się różnimy. Dowiadujemy się tego, gdy zaczynamy mówić o tym, co myślimy i czego potrzebujemy. Jeśli to nie nastąpi z obu stron – czyli jedna osoba będzie bardziej szła na kompromis, a druga chciała coraz więcej i więcej – to ta relacja może się zrobić toksyczna.

Kochanie kogoś jest procesem. Każdego dnia jest inaczej, bywa, że fatalnie, ale innym razem ciekawie. Ta zmienność pozwala nam uczyć się wracać do stanu pewnej równowagi. Takie powroty rodzą głęboką bliskość i zrozumienie. Użyję cytatu z Ericha Remarque’a: „Miłość to nie staw, w którym można zawsze znaleźć swoje odbicie. Miłość ma przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okręty, zatopione miasta, ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko”.

Podstawą jest chęć wczucia się w drugą osobę i dostrzeganie, a więc – co za tym idzie – wzmacnianie jej atutów. Unikanie oceniania. Koncentracja na uważności i pielęgnowanie w sobie zaciekawienia innością partnera. Nieustannie i każdego dnia. Wtedy mamy szansę na to, żeby miłość wzajemnie nas budowała.

Wojciech Eichelberger powiedział kiedyś, że definicją miłości jest czas i uwaga, które przeznaczamy drugiej osobie.[…] Można używać wielu pięknych słów i deklaracji, mówiąc o miłości, opowiadać o swoich pragnieniach związanych z drugą osobą, ale możemy też zapytać: ile czasu i jakiego rodzaju uwagę jej poświęcamy? Czy to naprawdę wspólnie spędzony czas, czy czas pusty? Czy dotykamy się wtedy? Patrzymy na siebie? Rozmawiamy?

Źródło: http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96950,16178342,Milosc_i_seks___przyplywy_i_odplywy.html



No Responses Yet to “Miłość i seks – przypływy i odpływy”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: