23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie – Ha-Joon Chang

16Paźdź15

Jeśli uznamy, że granice rynku są niewyraźne i nei da się ich określić w sposób obiektywny, to pozwoli nam zrozumieć, że konomia nie jest nauką, tak jak fizyka czy chemia, lecz praktyką polityczną.
[…]
Twierdzenie, że istniejące regulacje należy wyeliminować, to domaganie się poszerzenia domeny rynku, co oznacza większą władzę dla tych, którzy mają pieniądze, bo rynek kieruje się zasadą: jeden dolar za jeden głos.
Kiedy więc wolnorynkowi ekonomiści mówią, że nie powinno się wporwadzić pewnej regulacji, bo ograniczyłaby ona „wolność” na jakimś rynku, to po prostu wyrażają polityczną opinię o tym, że odrzucają prawa tych, których proponowane ograniczenie miaoby bronić.

s.30

Warren BUffet, słynny finansista, świetnie to ujął w telewizyjnym wywiadzie z 1995 roku: „Myślę, że społeczeństwo jest odpowiedzialne za bardzo znaczący procent moich zarobków. Gdyby ktoś mnie osadził w środku Bangladeszu, Peru, zy gdzieś tam, to przekonałby się, jak wiele mógłbym ze swoim talentem osiągnąć na niedobrej ziemi. Trzydzieści lat później walczyłbym o przeżycie. Pracuję w systemie rynkowym, który akurat dobrze nagradza to, co robię – nieproporcjonalnie dobrze”.

s. 54

[…] począwszy od szkoły behawioralnej, która powstała w latach 30. XX wieku i podkreślała, jak wązna jest dobra komunikacja z i między pracownikami – pojawiało się wiele podejść do zarządzania, skupiających się na złożoności ludzkich motywacji i sugerujących, jak wydobyć z pracownika to, co w nim najlepsze. Najlepszym przykładem takiego podejścia jest tak zwany „japoński system produkcji” (znany również jako „system produkcji Toyoty”), który robi użytek z dobrego nastawienia i kreatywności pracowników, obarczając ich odpowiedzialnością i ufając im jako podmiotom moralnym. W systemie japońskim pracownicy w znaczącym stopniu kontrolują linię produkcyjną. Zachęca się ich również do tego, by sami proponowali ulepszenia w procesie produkcji. Podejście to umożliwiło japońskim firmom osiągnięcie tak wysokiej efektywności i jakości produkcji, e teraz naśladuje je wiele firm spoza Japonii. Nie oczekując najgorszego po swoich pracownikach, japońskie firmy wydobyły z nich to, co najlepsze.

s.76

Problem w tym, że do skapywania zazwyczaj nie dochodzi, jeśli zostawić je siłom rynku. Na przykład według EPI w latach 1986-2006 91% wzrostu dochodu USA trafiło do 10% najbogatszych Amerykanów, w tym 59% tego wzrostu przypadło w udziale 1% najbogatszych. Dla porównana, w krajach uchodzących za silne państwa opiekuńcze jest znacznie łatwiej rozdysponować korzyści z przyrostu, który został osiągnięty na skutek redystrybucji na rzecz bogatych (jeśli ta zachodzi) dzięki podatkom i świadczeniom.

s.193

Na początku lat 90. ukazujący się w Hongkongu anglojęzyczny magazyn biznesowy „Far Eastern Economic Review”, poświęcił specjalny numer Korei Południowej. W jednym z artykułów wyrażono zdziwienie, że choć w tym kraju wymagane jest uzyskanie 299 pozwoleń od 199 agencji, żeby otworzyć fabrykę, to jednak w ostatnich trzydziestu latach chlubił się on 6% wzrostem gospodarczym. Jak to możliwe? Jak kraj, który ma tak opresyjny reżim regulacyjny, może tak szybko się rozwijać?
Zanim spróbuję rozwiązać tę zagadkę, muszę zauważyć, że przed nastaniem lat 90. nie tylko Korea utrzymywała tak uciążliwe jakoby regulacje przy tętniącej życiem gospodarce. Pdoobnie było w Japonii i na Tajwanie przez całe „cudowne” lata 1950-1980. Gospodarka chińska, szybko rozwijająca się w ciągu ostatnich trzydziestu lat, jest uregulowana w porównywalnym stopniu. Dla kontrastu, w tym samym okresie wiele krajów rozwijających się Ameryki Południowej i Afryki Subsaharyjskiej przeprowadziło deregulacje gospodarek, licząc na pobudzenie aktywności biznesu i przyspieszenie wzrostu. O dziwo, od lat 80. rozwijają się one znacznie wolniej niż w poprzednich dwóch dekadach, kiedy to nadmierne regulacje hamowały jakoby wzrost.

s.256

Kapitalistyczne gospodarki są w dużym stopniu gospodarkami planowymi. Rządy krajów kapitalistycznych również planują, choć na mniejszą skalę, niż dzieje się to w komunistycznych gospodarkach planowanych centralnie. Wszystkie rządy finansują znaczną część inwestycji w R&D i infrastrukturę. Większość z nich planuje znaczącą część gospodarki przez planowanie działalności przedsiębiorstw państwowych. Wiele rządów kapitalistycznych planuje przyszły kształt poszczególnych gałęzi przemysłu za pomocą sektora polityki przemysłowej albo nawet całej gospodarki narodowej, stosując planowanie indykatywne. Co istotniejsze, nowoczesne gospodarki kapitalistyczne złożone są z hierarchicznych korporacji, które szczegółowo planują swoje działania, nawet w wymiarze ponadnarodowym. Pytanie nie brzmi zatem: planować czy nie? Chodzi o to, by planować odpowiednie rzeczy w w odpowiednim zakresie.

s.259

Można powiedzieć, że państwo opiekuńcze, skoro zapewnia pracownikom możliwość otrzymania kolejnej szansy, jest dla nich jak prawo upadłościowe. W taki sam sposób, w jaki prawo to skłania przedsiębiorców do podejmowania ryzyka, państwo socjalne zachęca pracowników do większej otwartości na zmiany postaw (i na wiążące się z tym ryzyko). Ponieważ ludzie wiedzą, że dostaną kolejną szansę, mogą dokonywać odważniejszych wyborów na początku kariery zawodowej, a później – być bardziej otwartymi na możliwość zmiany pracy.

s.294

Ciekawe, że po 1990 roku dwie najszybciej rozwijające się gospodarki z rdzenia OECD to Finlandia (2,6%) i Norwegia (2,5%) – obie o rozbudowanych państwach opiekuńczych. W 2003 roku udział wydaktów publicznych na cele socjalne w Finlandii wyniósł 22,5% PKB, a w Norwegii 25,1% PKB, gdy średnia dla OECD wynosiła 20,7%, a USA – 16,2%. Szwecja, dosłownie największe państwo opiekuńcze na świecie (z udziałem wydatkow socjalnych na poziomie 31,1%, czyli dwukrotnie wyższych niż USA) zanotowała wzrost wartości 1,8%, czyli zaledwie minimalnie gorszy od amerykańskiego. Jeśli liczyć tylko początek XXI wieku (lata 2000-2008), to stopy wzrostu Szwecji (2,4%) oraz Finlandii (2,8%) okazałyby się znacznie wyższe niż USA (1,8%). Gdyby wolnorynkowi ekonomiści mieli rację w sprawie niekorzystnych skutków państwa opiekuńczego dla etyki pracy i motywacji do tworzenia bogactwa, to taka sytuacja nie powinna w ogóle wystąpić.

s.295

Jeśli poważnie myślimy o zapobieżeniu kolejnemu kryzysowi na miarę zapaści z 2008 roku, powinniśmy po prostu zakazywać stosowania skomplikowanych instrumentów finansowych do czasu, aż nie zostanie jednoznacznie wykazane, że mogą one być korzystne dla społeczeństwa w długim okresie. Niektorzy uważają ten pomysł za oburzający. Bynajmniej taki nie jest. W stosunku do innych produktów robimy tak cały czas – wexmy choćby standardy bezpieczeństwa żywności, lekarstw, samochodów i samolotów. Skutkiem wdrożenia tego byłaby procedura zatwierdzania, w której każdy nowy instrument finansowy, spreparowany przez „mózgi” z firm finansowych, byłby poddawany ocenie pod względem ryzyka i korzyści dla systemu w długim okresie, a nie tylko pod względem perspektywy krótkoterminowych zysków dla firm.

s.325

Jeśli jednak znacząco nie zmniejszymy różnicy w prędkościach reakcji finansów i realnej gospodarki, to nie wzmocnimy długoterminowych inwestycji i rzeczywistego wzrostu, ponieważ inwestycje w produkcję często wymagają dużo czasu, zanim zaczną przynosić owoce. Japonia przez czterdzieści lat stosowała protekcjonizm i subsydia rządowe, zanim jej przemysł motoryzacyjny odniósł międzynarodowy sukces i to na rynku samochodów niższej klasy. Zanim Nokia zaczęła przynosić jakiekolwiek zyski w branży elektronicznej, w której dzisiaj jest jednym ze światowych liderów, musiało minąć siedemnaście lat.

s.331



No Responses Yet to “23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie – Ha-Joon Chang”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: