Na granicy zmysłów – Przemek Kossakowski

06Lip15

Przemysław Kossakowski w pewnym etapie swego życia został człowiekiem telewizji, który jeździ po świecie szukając ludowych uzdrowicieli. Polecam całą książkę, mnie autor zaciekawił na spotkaniu. W gruncie rzeczy ciężko wybrać jakieś cytaty, całość jest warta poznania.

Trochę brakuje mi w naszym życiu codziennym mistycyzmu, religijności poza kościołami, tajemniczego szacunku dla osób i rzeczy. Zostało nam bezrefleksyjne unikanie przechodzenia pod słupem elektrycznym, a kiedyś w lesie nikt by nawet obierek nie wyrzucił, bo duchy by uraził.

A warto nadmienić, że u S. nigdy nie było cennika. Każdy wiedział, że jeżeli jesteś gołodupiec i nic nie masz, to stary cię i tak złoży. Ale tez jeśli masz, ale na swoim dobrodzieju chcesz oszczędzić i wdzięczności nie masz potrzeby okazywać, to skurwysynem bez serca jesteś. Nie można się wtedy od bliźnich spodziewać szacunku. Szacunek to nierzadko jedyna cenna rzecz, jaką posiada biedny człowiek. To ludzie płacili, czym kto miał. Wedle majętności.

s.106

My jak te paniska w sercu imperium. Siedzimy naprzeciw siebie. Hotek ma umiarkowany standard, ale pościel czysta i nie ma potrzeby pić koniaku, zasnąć da się na trzeźwo.

s. 310



No Responses Yet to “Na granicy zmysłów – Przemek Kossakowski”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: