Rowerem na uczelnię – spokanie z Ambasadorem Danii

15Maj15

W ramach pełnienia roli ambasadora akcji Rowerem na Uczelnię na Poliechnice Lubelskiej zostałem poproszony przez Biuro Promocji o reprezentowanie Poliechniki Lubelskiej na spotkaniu z Ambasadorem Danii Panem Steenem Hommelem.

W ramach kampanii „Rowerem na uczelnię” Urząd Miasta Lublina zaprosił Ambasadora Danii Steena Hommela do naszego miasta, by wesprzeć w ten sposób akcję i sam trend jazdy na rowerze jako jednej z idei, która z powodzeniem realizowana jest w jego kraju. Była to trzecia wizya pana Ambasadora i podkreślał wielokrotnie, że obserwuje bardzo dużą różnicę w tej kwestii, zarówno pod względem liczby dróg jak i samych rowerzystów w Lublinie.

Pan Hommel wygłosił prelekcję na temat „Danes – A happy biking nation” (Duńczycy – szczęśliwy naród rowerzystów/Duńczycy – szczęśliwy zroweryzowany naród). W trakcje prezentacji wymieniał wiele powodów, dla których warto jeździć na rowerze – zmniejszenie emisji gazów, oszczędność pieniędzy, wygoda, poprawa kondycji, poprawa stanu zdrowia. Po czym spytał zgromadzonych na auli, co dla nas jest najważniejsze. Ja odpowiedziałem że wygoda (convenience), Pan Hommel spytał mnie „Are you Danish?” (Czy Jesteś Duńczykiem?); okazuje się, że dla Duńczyków też wygoda przemieszczania się od punktu A do punktu B jest najważniejsza przy wyborze środka transportu i dlatego wybierają właśnie dwa kółka.

W kolejnych częściach prelekcji słyszeliśmy o rozwiązaniach prawnych i infrastrukturalnych jakie zostały wprowadzone w Danii, które ułatwiają życie rowerzystów. Pan Ambasador bardzo gorąco zachęcał, by zobaczyć je na własne oczy. Jedną z kluczowych rzeczy jaką udało się osiągnąć w Danii to przekonać ludzi, że jazda rowerem jest bezpieczna i że mogą czuć się na rowerze swobodnie i pewnie; osiągnęli to między innymi dzięki separacji ruchu rowerowego od ruchu pieszego i samochodowego. Dodatkowym udogodnieniem są różne środki transportu, o ile mogliśmy się przyzwyczaić do tego, że w pociągach są przedziały rowerowe to nowością z Danii są obligatoryjne nakazy, że każda taksówka musi mieć możliwość transportu dwóch rowerów.

Z racji obecności na sali przedstawicieli władz samorządowych Ambasador mówił także o korzyściach zdrowotnych i finansowych płynących z jazdy rowerem. Według duńskich danych, każde przejechane 20km to jeden dzień zwolnienia chorobowego mniej, co z pewnością cieszy pracodawców. Dla samorządów ważnym aspektem jest to, że infrastruktura rowerowa jest tańsza w budowie i utrzymaniu niż infrastruktura samochodowa.

Po prelekcji nastąpił czas dla fotoreporterów, a następnie pojechaliśmy na lunch na Stare Miasto. Ambasador zapraszał do rozmowy, do zadawania pytań nie tylko a propos rowerów. Uczestnicy chętnie korzystali z tej okazji. Mnie najbardziej interesowało co Duńczycy robią poza infrastrukturą i prawem, by zachęcić ludzi do jazdy rowerem na co uzyskałem bardzo fajną odpowiedź; w Danii już w przedszkolach i żłobkach dzieci uczą się jeździć na rowerze. Począwszy od kryzysu naftowego w latach 70′ Dania postawiła na rowery i tych kilkadziesiąt lat skutkuje tym, że w Kopenhadze połowa podróży odbywa się rowerem, a w okręgu stołecznym o ponad 30% podróży.

Pan Ambasador też był ciekaw nas i naszego kraju, zapytał nas co sądzimy o I turze wyborów prezydenckich i był bardzo zadowolony z zaobserwowanej dyskusji między nami. Jeden ze studentów zapytał p. Hommela co najbardziej podoba mu się w Polsce; Ambasador odpowiedział, że ciężko mu zrozumieć Polskę i Polaków, bo myślał, że weźmie kilka gazet, trochę statystyk i będzie wiedział o nas wystarczająco dużo, by nas zrozumieć, ale zaskoczył się pozytywnie i teraz mówi, że gdy poznaje coś o nas i naszej kulturze za chwilę odkrywa, że jest coś więcej, jakieś kolejne dno tych informacji.

Przy okazji lunchu pojawił się też temat spożycia alkoholu i Ambasador zauważył, że u nas jest bardzo niska tolerancja na spożycie alkoholu, w Danii przepisy mówią, że kierowca może mieć 0,005% alkoholu w wydychanym powietrzu, ale to i tak ponad dwa razy więcej niż u nas. Ciekawostką jest to, że ten przepis nie dotyczy rowerzystów, co widać na wielu zdjęciach, gdzie rowerzyści jadąc popijają piwko. Ambasador mówił, że w Danii było wiele dyskusji na ten temat, ale nie zdecydowali się na wprowadzenie obostrzeń. Ambasador tłumaczył to m.in. tak, że osoba pijana nie będzie miała problemu z uruchomieniem auta, natomiast jechać rowerem pod wpływem jest bardzo ciężko, także jeśli ktoś jest pijany, to po prostu przewróci się na rowerze; dlatego może właśnie, jeśli ktoś wypije i koniecznie chce jechać, niech jedzie rowerem, bo prawdopodobieństwo, że komukolwiek stanie się krzywda jest mniejsze, niż gdyby taka osoba miała jechać autem.



No Responses Yet to “Rowerem na uczelnię – spokanie z Ambasadorem Danii”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: