Kamera w szkole nic nie daje

13List14

Po co w szkołach kamery?

Oficjalnie dla bezpieczeństwa. Ale w praktyce to raczej element systemu dyscyplinowania i kontroli. Część dyrektorów, z którymi rozmawiałam, przyznawała, że kiedy tylko mogą, przypominają uczniom: „Wasz każdy krok jest nagrywany”. Niektórzy straszyli: „Wyciągniemy nagranie i je wykorzystamy”. Zdarzały się przypadki manipulacji: ogłaszano, że coś nagrano, choć w danym miejscu nie było kamer, tylko atrapy. W jednej ze szkół nawet nauczyciele nie wiedzieli, które kamery działają, a które to tylko straszaki. W placówkach, gdzie napięć było mniej, kamery po prostu nie były wykorzystywane. Ale tam, gdzie były konflikty na linii nauczyciele – uczniowie – rodzice, dyrektorzy traktowali je jako narzędzie zarządzania konfliktem.

Ale w niektórych szkołach dyrektorzy szybko przechodzili do tego, że kamery to tak naprawdę ich narzędzie „rozgrywki” z rodzicami. Nie twierdzę, że był to przejaw ich złej woli. Po prostu szkoły nie radzą sobie z wieloma wyzwaniami. Dyrektorzy tłumaczyli, że wielu rodziców jest roszczeniowych i gdy pojawia się problem dotyczący ich dziecka, od razu mówią: „Udowodnijcie nam”. Dopóki nie zobaczą nagrania, nie chcą wierzyć, że dziecko w szkole może być inne niż w domu. Nagrania z monitoringu pozwalały się zabezpieczyć, np. pokazać: „O proszę, tutaj dyżurował nauczyciel” albo: „A tam widać, jak państwa syn popchnął kolegę”. Nagranie staje się „dowodem zbrodni” i to właśnie ujawnia olbrzymi problem braku zaufania w szkole.

Są przykłady, w których dzięki kamerom udało się zażegnać jakieś niebezpieczeństwo?

– W moich badaniach takich nie było. I muszę przyznać, że trudno mi sobie wyobrazić taką sytuację.

– Szkoła ma wychowywać, a nie tresować. Kamery w szkołach to narzędzie bardziej niebezpieczne niż przydatne – trudno sobie wyobrazić ich funkcjonowanie bez żadnych skutków ubocznych.

Czy monitoring może mieć jakąś funkcję wychowawczą?

– Moim zdaniem nie. Działa raczej na zasadzie: „Możemy was obserwować, nie musimy wychowywać”. W ten sposób nakręcamy rzeczywistość, w której każdy każdego nagrywa i jeśli tylko ma taki kaprys, wrzuca to do internetu, by gawiedź miała radochę. Potem się dziwimy, że dzieci się nagrywają i robią sobie tym krzywdę. Nie uczymy ich, że drugi człowiek ma prawo do prywatności. Dajemy sygnał: „Podglądanie jest w porządku”.

Dotąd monitoring nie zmniejszył skali agresji w polskich szkołach.

– Trudno, żeby to robił, skoro pobicia czy kradzieże to tylko mały ułamek problemów w szkole. Ostatnie badania Instytutu Badań Edukacyjnych pokazują, że większym wyzwaniem jest agresja werbalna czy cyberprzemoc. A te nijak się mają do kamer. Z badań „Szkoła bez przemocy” wynika, że szkoły z monitoringiem i bez niego nie różnią się szczególnie pod względem poziomu agresji. To, co robi różnicę, to czas poświęcany uczniom i ich problemom, dobra atmosfera i partnerskie stosunki panujące w placówce.

Niestety, często ulegamy pokusie podejmowania pozorowanych działań – kamery w szkołach to dobry przykład. Politycy pokazują, że robią coś dla bezpieczeństwa dzieci, firmy zarabiają na instalacji sprzętu, dyrektorzy unowocześniają szkołę, rodzice czują ulgę, że ich dzieci chodzą do szkoły stawiającej na bezpieczeństwo. Sporo osób czuje się lepiej, ale od tego nie jest bezpieczniej.

Żadnych pozytywów?

– Niestety. W naszych głowach zakorzenione jest przekonanie: „Kamera = bezpieczeństwo”. Ludzie są przekonani, że monitoring działa odstraszająco, ale badania pokazują, że jego skuteczność jest bardzo ograniczona. Bieżące reagowanie na problemy to też ogromne wyzwanie, bo wymaga budowy gigantycznego, drogiego systemu i zatrudnienia setek operatorów. A i tak – jak pokazuje działanie miejskich systemów monitoringu – najczęściej wyłapuje się drobne sprawy, picie piwa na ławce czy parkowanie w niedozwolonym miejscu. Prawdziwi przestępcy wiedzą, jak unikać kamer, łatwiej natomiast uchwycić zwykłą bezmyślność i głupotę.

Źródło: Kamera w szkole nic nie daje, rozmowa z Małgorzatą Szumańską, Gazeta Wyborcza, 10-11.11.2014r., s.6.

Reklamy


No Responses Yet to “Kamera w szkole nic nie daje”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: