O wspólnym rozwiązywaniu problemów

27Paźdź14

Jakie to piękne słowa

Przez 25 lat profesorzy, publicyści, nawet księża mówili w TV, że teraz każdy bierze swoje sprawy w swoje ręce. A jak czegoś nam państwo i miasto nie da, to przecież możemy sobie kupić. Po cichu dodawali: na kredyt. Moje pokolenie jest w gorszej-lepszej sytuacji: nie mamy złudzeń, bo nie mamy zdolności kredytowej: robimy na śmieciówkach. Bo pokolenie 40-latków dopuściło do zaniku pracy etatowej i związków zawodowych. Teraz niektórzy żałują. Tylko czemu atakują nas, a nie Balcerowicza, Tuska, Wiplera?

40-latkowie są zagubieni. Tak samo ich partie. Przez lata bredziły: „podatki złe, podatków nie podwyższymy” (a po cichu podwyższały VAT, czyli podatek najcięższy dla biednych i klasy średniej). Tymczasem doświadczenie całego świata uczy, że rozsądnie wysokie podatki dochodowe i sprawny sektor publiczny są dobre (Niemcy, Francja, Skandynawia). A zbyt niskie podatki i cięcia wydatków publicznych są złe (np. Grecja i kraje Trzeciego Świata, poddane dyktatowi MFW). W kryzysie stało się to oczywiste.

Efektem jest rozdwojenie: mówi się trochę o wspólnocie, ale nadal działa się tak, jakby nie było nic poza jednostką-konsumentem-kierowcą. Mówi się o uspokajaniu ruchu na ulicach – ale poszerza się je i stawia estakady. Rozumiem frustrację kierowcy w korku, który myśli, że szerszą ulicą będzie łatwiej jechać. Ale nie będzie: wszystkie badania wykazały, że szersze ulice są tak samo zatkane. Bo im większa przepustowość ulic, tym więcej ludzie kupują samochodów. Tym więcej korków, spalin, wypadków, kredytowej niewoli.
[…]
Paryż drastycznie ograniczył ruch samochodowy w centrum i bardzo dobrze na tym wyszedł. Helsinki w ciągu dziesięciu lat, Hamburg trochę później, chcą całkowicie wyeliminować indywidualny ruch samochodowy. Stawiają na transport publiczny. My też musimy. I to teraz.

Źródło: O wspólnym rozwiązywaniu problemów, Joanna Erbel, Gazeta Wyborcza, 25-26.10.2014r., s.23.

Reklamy


No Responses Yet to “O wspólnym rozwiązywaniu problemów”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: