Byłem hieną tabloidową

02Paźdź14

Wtedy ja, że dopiero co pokazaliśmy takiego, który miał pomysł. Usłyszałem: „Stary, jesteś profesjonalistą. Chłodno, bez emocji możesz jednego dnia coś napisać, a następnego kompletnie temu zaprzeczyć”. Bo tabloid się nie myli, tylko czasem zmienia kurs.

A fakty?

– Są bez znaczenia.

Maciek Dowbor ściga się na rowerze i ma utarczkę z kierowcą. Jeden tabloid pisze: „Dowbor pobił kierowcę”. Drugi: „Kierowca pobił Dowbora”. Ci pierwsi uderzyli w celebrytę, bo liczyli, że to wywoła duży hejt. Patrzcie, co wyprawia synalek Kasi! A drudzy doszli do wniosku, że lepiej wstawić się za lubianym chłopakiem z telewizji. Tym bardziej że jest moda na rowery, więc rowerzyści z nim się zidentyfikują. Nie ma prawdy.

Tabloid wystawi nawet przyjaciela.

Po co?

– Żeby zamieszać w kotle emocji, pobudzić je i wykorzystać. Żeby ludzie byli zdolni do reakcji, żywili się tym, kupowali.

Prawdziwy target, czyli jaki?

– Kiepsko wykształcony, starszy, z zarobkami poniżej średniej. Rozczarowany. Uważa, że należy mu się więcej, ale ktoś mu to zabrał. Wierzący. Taki, który do niczego nie aspiruje, bo nie znajdzie się źródła inspiracji w tabloidach.

Źródło: Byłem hieną tabloidową, Duży Format, Gazeta Wyborcza, 2.10.2014r.,s.24-26.

Reklamy


One Response to “Byłem hieną tabloidową”

  1. 1 leepek

    smutne :/
    ale dzięki za link


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: