Ognisko nas uczłowieczyło

25Wrz14

– W ciągu dnia mówią głównie o pracy, jak zdobyć pożywienie, gdzie mogą być najlepsze rośliny czy zwierzyna. Wiele rozmów poświęcają krytyce innych, narzekaniu i skargom, czyli – jak mówią badacze – służą one społecznej kontroli wewnątrz plemienia – tłumaczy dr Wiessner.

Wieczorem nastrój się całkowicie zmienia. – Ludzie odpuszczają, relaksują się, szukają nie zwady, ale rozrywki. Konflikty dzienni ustają. Buszmeni oczywiście snują opowieści o innych, o ludzkich przywarach, ale rzadko wskazują kogoś konkretnego. Ich historie dotyczą świata duchowego, są przesiąknięte mitami i wierzeniami. Dużo śpiewają i tańczą, co jeszcze bardziej łagodzi nastroje – opowiada antropolożka.

Uczona sporządziła nawet procentowy wykaz tematyki rozmów. I tak w dzień:

*34 proc. rozmów dotyczy społecznej kontroli, a więc poświęcone jest krytyce, skargom, narzekaniu, także plotkom;

*31 proc. jest na temat polowania i jedzenia;

*16 proc. to żarty (może dla zrównoważenia krytyki);

*9 proc. czasu rozprawia się o prawie do ziemi;

*tylko 6 proc. to opowieści i historie.

Nocą tematyka się zmienia, opowieści i historie zabierają już Buszmenom aż 81 proc. czasu, a narzekanie – tylko 7 proc. Tematy „ekonomiczne”, czyli gdzie i jak zbierać pożywienie i polować, niemal znikają z rozmów (poświęca się im tylko 4 proc. wieczornego czasu).

Źródło: Ognisko nas uczłowieczyło, Gazeta Wyborcza, 25.09.2014r., s.18.

Advertisements


No Responses Yet to “Ognisko nas uczłowieczyło”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: