Dbamy o samochody, nie o pieszych

23Wrz14

Ławki w miastach mają proste przełożenie na konkretne rzeczy: darmowy dozór społeczny, bardzo potrzebny. Tam gdzie miasta się wyludniają, rośnie wandalizm, spada bezpieczeństwo. Kolejna rzecz: rozwój turystyki, przyjeżdżają nowi ludzie, studenci, dzięki czemu lepiej funkcjonują lokale gastronomiczne, itp. No i zadowolenie mieszkańców – bardzo ważne. Miasta, które stawiają na ruch pieszy, lepiej funkcjonują w sensie społecznym, marketingowym, finansowym i zdrowotnym. Ruch pieszy świetne wpływa na zdrowie.

Szokujący jest plac Katedralny i Zamkowy – to po prostu hiperparkingi.

Jeżeli ktoś likwiduje ławki, seniorzy przestają wychodzić, bo nie dojdą np. do przychodni, nie mając szansy na odpoczynek. To powoduje rozwój demencji, depresji i chorób krążenia.

Wydziały transportu w Polsce dbają o tramwaje, wiaty, autobusy, samochody, drogi, ale nie zajmują się ruchem pieszym, to zła i niedemokratyczna tendencja.

Na placu Litewskim są tylko dwa stoliki szachowe. Zdecydowanie za mało, bo ludzie je lubią, co widać w słoneczne dni. Plac Litewski ma aż cztery miejsca pamięci. Rozumiem wagę historii i tradycji, ale w ten sposób dajemy bezpośredni sygnał młodym ludziom, że to nie jest miejsce dla swobody i wypoczynku, lecz refleksji i powagi.

Źródło: Dbamy o samochody, nie o pieszych, Gazeta Wyborcza, 23.09.2014r., s.27.

Reklamy


No Responses Yet to “Dbamy o samochody, nie o pieszych”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: