Nawet anioł ma brud pod paznokciami

28Sier14

Kiedy Arkadiusz Jakubik wysupływał z portfela 15 dziesięciogroszówek na wodę mineralną, zastanawiałam się, w jakiej roli zapamiętała go kasjerka. Pewność co do znajomości jego twarzy obwieściła mu, gdy tylko wszedł do Żabki. Wydawała mi się za młoda, by na początku lat 90. oglądać go na scenie Operetki Warszawskiej i w Teatrze Rampa. Z tego samego powodu zdyskwalifikowałam ją jako fankę sitcomu „13. posterunek”. Kiedy na ekrany wchodziło „Wesele” Smarzowskiego, mogła mieć naście lat. Nie miałam pewności, czy mogła widzieć „Dom zły”, ale „Drogówkę” i „Pod Mocnym Aniołem” – to już prawdopodobne.

Była jeszcze ewentualność, że zapamiętała go w roli ojca w „Chce się żyć” albo menedżera Paktofoniki w „Jesteś Bogiem”. Nie podejrzewałam, że dostrzegła go w „Prostej historii o miłości”, którą wyreżyserował. Nie dość, że miał tam burzę włosów i nadwagę, co już się w Żabce nie zgadzało, to jeszcze na ekranie mignął przez moment. Intuicyjnie skreśliłam ją też z listy słuchaczek Dr. Misio.

Wróciłam do Żabki po kilku godzinach wywiadu. – Skąd pani zna tego gościa w portkach moro, który kupował wodę mineralną?

– Z telewizji – odpowiedziała. – Reklamuje jakiś bank z Kevinem Spaceyem.

To może pan się obraził na Polaków, a nie na polityków?

– Na głupotę Polaków też. Ale wtedy najbardziej obraziłem się na politykę za to, że od zawsze jest li tylko narzędziem manipulacji. „To oni mają swoje sprawy/ o których nic nie wiemy/ to oni wywołują wojny/ na których my giniemy/ nie wierzę politykom” – śpiewał 30 lat temu klasyk. I miał rację. Bo nic się przez te lata mojego detoksu nie zmieniło. Żadnej prawdziwej rozmowy o ideach, o wizjach rozwoju, o oddzieleniu Kościoła od państwa. Nic, tylko miałkość i pyskówka. Nie ma znaczenia, kto jest u władzy, a kto w opozycji.

– Bałem się, że kiedy podpiszemy cyrograf, stracimy codzienną czujność na siebie. Przestaniemy się starać, pamiętać, że w codziennych drobiazgach jest przepis na miłość. W SMS-ie, w przytuleniu, niespodziance, pocałunku, drobnym prezencie. Kiedy się ma rodzinę, trzeba rano wstać z łóżka, zejść do piwnicy, otworzyć piec i wrzucić szuflę węgla, żeby się paliło. Codziennie i regularnie. Pomijając to, że nie mam pieca na węgiel. Wtedy można się kochać przez całe życie.

Źródło: http://wyborcza.pl/magazyn/1,140070,16450801,Nawet_aniol_ma_brud_pod_paznokciami.html

W polemikę ze słowami Jakubika o politykach wchodzi Waldemar Komór:

„Chrzanię polski film. Tylko głupie telenowele z papierowymi bohaterami i beznadziejnymi rolami kompletnie niezdolnych i niedouczonych aktorów. Od 25 lat nie widziałem żadnego polskiego filmu w kinie. Bo – wiem to – nie warto tracić czasu i pieniędzy. Bo ci wszyscy reżyserzy i aktorzy robią wszystko dla kasy. Naszej kasy! Bo wszyscy zrzucamy się na te beztalencia”.

Takie gadanie nie poszerza mojej wiedzy o świecie. Bo są politycy lepsi i gorsi, pracowici i leniwi, mądrzy i głupi. Tak jak aktorzy i dziennikarze. Wrzucanie wszystkich do jednego wora jest bałamutne.

Źródło: http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,140199,16468967,Mocne__niekoniecznie_madre.html

Advertisements


No Responses Yet to “Nawet anioł ma brud pod paznokciami”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: