Rozum w Polsce wysiada

25Sier14

–Młodzi ludzie, których nazywamy kibolami, są ofiarami polskiego systemu edukacji. Systemu, w którym wspomniane przeze mnie wcześniej krytyczne przepracowanie historii odpuszczono. Rzucono tym ludziom ochłap w postaci Polski jako Chrystusa narodów, wyprano im mózgi ideologią, która każe umierać za ojczyznę.

Okazuje się, że powielanie najgorszych stereotypów społecznych wcale nie wiąże się w takim stopniu, jak sądzono, z działalnością tzw. ciemnego ludu, że odpowiedzialne są właśnie elity, które te stereotypy legitymizują. To rzecz, którą obserwujemy nie tylko w przypadku antysemityzmu. Świadczy o tym szeroko zakrojona ankieta przeprowadzona w ubiegłym roku w Niemczech, która wywołała szok społeczny. Chodziło o stopień arogancji, bo tak to trzeba nazwać, nosicieli poglądów antysemickich, którzy głosili je zupełnie otwarcie, a są np. profesorami uniwersyteckimi. Tzw. ciemni ludzie nie wytwarzają tych treści, oni po prostu przyswajają i powielają treści wytworzone przez elity.

Rozum wysiada w konfrontacji z autorytetem, niestety. Argument autorytetu jest jednym z najsilniejszych, z jakimi człowiek styka się w swoim życiu. Oni weryfikowali legendę ze względu na ten argument.

Nie rozliczamy biskupa, który tolerował antysemityzm na terenie diecezji, prezydentów, premierów, policji, która nie zareagowała na czas.

Natomiast to, co obecnie dzieje się w przestrzeni publicznej kraju w związku z sukcesem polityki historycznej w wydaniu IPN, jest wytwarzaniem pewnego opium. To opium ma pogrążyć ludzi w jeszcze większej nieświadomości.

Opium, które pomoże odwrócić oczy od spraw niewygodnych?

– To unikanie tego wszystkiego, co w polskiej sytuacji trzeba przepracować i co jest bardzo bolesne, bo wiąże się z pasmem klęsk, z przegraną, z upokorzeniem. Polityka historyczna jest znieczuleniem, które nam zaserwowano zamiast otrzeźwienia, żałoby, którą należałoby odprawić, i przepracowania, które należałoby zastosować wobec tej bolesnej przeszłości. Przepracowania, które powinno się odbywać nie w gabinetach psychoanalitycznych, lecz w instytucjach państwowych, pod kierunkiem mądrych, prawdomównych historyków. To oni powinni odpowiadać za terapię społeczną, w której wiedzę traktuje się jako lekarstwo. Analiza stadionowych okrzyków i symboli czy napisów na sprofanowanych nagrobkach świadczy o tym, że taka praca nie została wykonana. To, co się dzieje na stadionach, jest ucieczką od pozycji ofiary, którą Polska była przez tyle lat. A także identyfikacją ze sprawcą. Nam ciągle imponują naziści. Chcemy być jak oni.

– Mamy w nim powtarzający się motyw przerabiania klęski w zwycięstwo. Bez momentu żałoby po klęsce, ponieważ warunkiem jej przepracowania – i zerwania ze złą przeszłością – jest kontakt z bólem. To podstawa – kontakt z realnością. U nas tego bólu nie ma, jest triumf w momencie śmierci, co owocuje przekonaniem, że śmierć dla ojczyzny stanowi rodzaj rozkoszy i obowiązek.

Niestety, cnoty obywatelskie nie są mocną stroną Polaków. Polacy mają duże zasługi w rozmaitych zbiorowych zrywach w czasie wojny, natomiast z odwagą cywilną i codzienną walką o jakość życia społecznego jest bardzo źle.

Mamy do czynienia z uporczywym sięganiem do korzeni szlacheckich. W państwie, w którym stosunkowo niedawno zniesiono pańszczyznę, to co najmniej wątpliwe postępowanie.

– To jest zachowanie skandaliczne i obsceniczne, które świadczy o potężnych kompleksach. Pokazuje również, co w Polsce wciąż najwyżej się ceni. Nie wiedzę ani wykształcenie, ale urodzenie. Takim logicznym następstwem jest mowa nienawiści, która według definicji jest uwłaczającym wskazaniem wszystkiego, co nie zależy od nas, czyli naszej krwi, choroby, wyglądu czy orientacji, na którą nie mamy wpływu. Doszliśmy w naszej rozmowie do bardzo wyrazistej klamry. Wyszliśmy od mowy nienawiści, a teraz mówimy o tym, co stanowi przywilej. To najkrótsza definicja nieświadomego, reakcyjnego tradycjonalizmu, który jest polską klątwą. Mamy do czynienia z umysłową ociężałością, która w ogóle nie analizuje argumentów, tylko sprawdza, gdzie ktoś się urodził albo kto za kim stoi w sensie pochodzenia.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/prasa/joanna-tokarska-bakir-rozum-w-polsce-wysiada/q9s9y

Reklamy


No Responses Yet to “Rozum w Polsce wysiada”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: