Świat po pekińsku. Czas się bać

10Czer14

Z dr. Marcinem Jacobym rozmawia Artur Włodarski.

Widziałem to z bliska: 12-14 godzin nad taśmą przez sześć, siedem dni w tygodniu. Robotnik kończy zmianę, prostuje krzyż, przebiera się i idzie spać do dormitorium 200 metrów dalej, gdzie dzieli pokoik z trzema innymi. A nazajutrz odnowa.

Jak tam wygląda opieka medyczna? Jeśli ktoś ciężko zachoruje to…
-…musi szukać pieniędzy. A przewlekła choroba to już dramat – duże wydatki, bankructwo rodziny lub śmierć pacjenta.[…]
-Bo karetka i szpital kosztują. Aż 60 proc. mieszkańców miast i 70 proc. ludzi na wsi na to nie stać. Luksus bezpłatnej opieki medycznej Chińczycy mieli tylko raz – za rządów Mao [1949-76]. Potem służbę zdrowia skomercjalizowano. I bywało, że lekarz pozwalał pacjentowi umrzeć, bo rodzina nie miała pieniędzy na zabieg. Jeśli chodzi o wspieranie obywateli, Chiny są dalej od socjalizmu, niż kiedykolwiek była Europa.

Nigdy nie zapomnę podróży z Mongolii do Pekinu: olbrzymie kominy na horyzoncie i bijący z nich gęsty, tłusty dym – od czarnego po żółty. Wokół pustynia, ani źdźbła trawy – to przez kwaśne deszcze. Niedaleko Harbinu po jednej nocy przy uchylonym oknie miałem poparzone gardło. […]

-Powietrze, woda, gleba, żywność – wszystko jest skażone. By obniżyć koszty produkcji, większość fabryk nie stosuje filtrów i nie oczyszcza ścieków. […]

Smog w Harbinie potrafi ograniczać widoczność do 10 metrów. Pełna ścieków woda w rzeka Jianhe jest miejscami czerwona jak farba.


Za to, że w Chinach ekonomia wygywa z ekologią, zapłacimy wszyscy. Miliard ton trucizn – bo tyle chiński przemysł wytwarza co roku – nie rozejdzie się po kościach. Właśnie odkryto, że nitrobenzen i inne toksyny niesione nurtem Żółtej Rzeki docierają aż do Wysp Kanaryjskich. Ostatnie przypadki zatrucia rtęcią w środkowych stanach USA to też pokłosie chińskiego cudu gospodarczego. […] Na marginesie: Polska co roku sprowadza z Chin owoce, warzywa, ryż i herbatę za blisko 400mln zł.

Źródło: Świat po pekińsku. czas się bać. Gazeta Wyborcza, 7-8.06.2014r., s.24-25.

Reklamy


No Responses Yet to “Świat po pekińsku. Czas się bać”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: