Ściana Wschodnia jedzie na Mistrzostwa Europy!

08Czer14

_DSC2434

W miniony łikend miałem przyjemność brać udział w polskich kwalifikacjach do Mistrzostw Europy Bike Polo 2014. Było to ekscytujące wydarzenie i wciąż, gdy o nim myślę przechodzi mnie przyjemny dreszcz.

Zgodnie z rozpiską pierwszy mecz mieliśmy zaplanowany z drużyną psycho.tropy. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego jaka to za drużyna, bardzo mocna, z którą walka będzie trudna, a wygrana mogłaby być zapewniona nam jedynie poprzez heroiczny wyczyn. Takowego co prawda nie było, ale myślę, że możemy być z siebie dumni. Wywalczyliśmy remis. Remis z psychotropami to dla nas wygrana, niesamowita. Jestem szczęśliwy, wielu obserwatorów mówiło, że ten pierwszy nasz mecz był najlepszym. Dość powiedzieć, że psycho.tropy wywalczyły bilet do turnieju głównego, a my z nimi zre-mi-so-wa-li-śmy, jestem przeszczęśliwy.

Drugi mecz to niemal pewnik, a to ‚niema’ zależało tylko od nas. Wicemistrzowie Polski, Apollo 3. Myślę, że wygraliśmy ten mecz, bo grać pełnych 10minut z wicemistrzami to jest sukces. Mecz zakończył się wynikiem 4:0 dla Apollo, ale my stawialiśmy opór cały czas, a nawet atakowaliśmy bramkę przeciwnika. To był dobry mecz.

Trzeci mecz w naszej grupie mieliśmy zaplanowany z drużyną Disco Polo, ale bez Wowy to zupełnie inna drużyna, już nie wypada może nawet używać tej nazwy. Tym razem to Piotrek, Grzywacz i Martin. Zaskakujący, szczególnie Grzywacz, którego mogliśmy wcześniej poznać, teraz to zupełnie inny gracz, przede wszystkim szybki. Przegraliśmy ten mecz po zaciętej walce, 3:2. Ale ich radość nie trwała długo…

O ile wcześniejsze mecze decydowały o tym, kto będzie walczył o miejsce w głównym turnieju, to teraz była to walka o być albo nie być w ogóle w Padwie.

Tutaj spotkaliśmy Into the wild czyli Ariela, Bolka i Fridę. Znaliśmy w miarę grę Ariela i Bolka, Fridę obserwowaliśmy w kolejnych meczach. Przedyskutowaliśmy strategię, wyszliśmy na boisko, narzuciliśmy swój styl gry i zwyciężyliśmy 3:0 po mocnej walce do końca.
Później nadszedł czas na rewanż z Disco Polo. Ponowne spotkanie ze znanym przeciwnikiem. Na szczęście potrafiliśmy wyciągnąć wnioski, szczęście też było po naszej stronie. W zaciętej walce zwyciężyliśmy, 1:0.

W ten sposób wywalczyliśmy bilet na turniej o Dziką Kartę do Padwy, na Mistrzostwa Europy Bike Polo 2014.

Osobiście cieszę się z wielu rzeczy przy tym wyjeździe, to szereg radości. Samo to, że mogliśmy razem pograć to było coś, dla nas Lublinian był to pierwszy turniej w tym roku i dopiero druga (po spotkaniu w zimie na Stadionie Narodowym) gra z drużynami z Polski. Także bardzo przyjemnie było sobie pograć w sobotę podczas luźnych gier. Remis z psycho.tropami to osiągnięcie, które zapamiętam na długo. Silny opór i dobra przegrana z Apollo to także sukces. Najważniejsze jednak, że ponownie mamy szansę, by grać z najlepszymi, pojechać na Mistrzostwa Europy, być wśród śmietanki światka polo, grać z nimi i spędzać przyjemny czas realizując się w pasji.

Życie jest piękne.

PS kilka zdjęć z turnieju.

Advertisements


No Responses Yet to “Ściana Wschodnia jedzie na Mistrzostwa Europy!”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: