Wolność wg Grocholi

14Maj14

-Kiedy mąż mojej kuzynki wrócił z Turcji, powiedział, że pół godziny stał przed wystawą, na której było prawdziwe Porshe. Wyobrażałam sobie, że wolność to taki stan, kiedy można wejśc z ulicy do sklepu z samochodami. Pojechać na lotnisko, wsiąść w samolot i wylądować za dwie godziny w Londynie. Kupić w księgarni „Oddział chorych na raka” Sołżenicyna albo płytę Beatlesów. Wziąć udział w pochodzie, który nie będzie pierwsozmajowym spędem, tylko wyrazem poparcia dla ważnej sprawy.

Więc się spełniło?

-Tak. Jestem wolna. Ale moja przyjaciółka, która zarabia 1600 zł na rękę, już tej wolności tak nie odczuwa, bo cóż z tego, że ma paszport w szufladzie? Ale ma…

Źródło: Rozmowa Doroty Wodeckiej z Katarzyną Grocholą, Gazeta Wyborcza, 10-11.05.2014r., s.12.

Reklamy


No Responses Yet to “Wolność wg Grocholi”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: