1000 lat wkurzania Francuzów – Stephen Clarke

12Kwi14

Gorąco polecam książkę Stephena Clarke „1000 lat wkurzania Francuzów” przede wszystkim fanom historii, ale miłośnicy Francji i Anglii znajdąt u wiele ciekawostek; o gilotynie, szampanie i Luizjanie.

W nagrodę za nawrócenie papiez przysłał Wilhelmowi poświęcony sztandar […] całkiem jak firmowe logo podczas wyścigów Formuły 1: „Sponsorem tego najazdu jest Bóg Ojciec Wszechmogący”, czy coś w tym rodzaju.

Kiedy zaś flota dotarła wreszcie 28 września 1066 roku do Hastings, odnotowano kolejny potencjalnie zły omen: gdy Wlhelm wychodził na brzeg, przewrócił się i upadł na twarz. Uspokoił jednak przesądnych, powiadając: „Pochwyciłem Anglię obiema rękami”.

W muzeum największe wrażenie robią repliki strzał. Jedno jest pewne – zostać nadzianym na takie paskudztwo to żadna przyjemność. Brzechwy są długie na metr i grube niczym kciuk, zakończone metalowymi kolcami długości palca wskazującego. Niektóre z nich sa cworokątne w przekroju – to tak zwane bodkins (skrzydła), które przebijały zbroje. Inne zaopatrzono w paskudne haczyki i kolce, któe miały tworzyć rozległe rany […]
Pod Crecy znalazło się około siedmiu tysięcy angielskich łuczników, którzy potrafili wystrzelić ze swoich długich łuków nawet dziesięć strzał na minutę, w dodatku nadzwyczaj celnie. Tak więc w ciągu pierwszych sześćdziesięciu sekund bitwy na pierwszą linię wojsk Filipa VI mogło spaść do siedemidzesięciu tysięcy morderczych pocisków. Bez wątpienia kiepski początek.

Harrison pisze, że ostrze utrzymywał w górze drewniany kołek, a „do środka tegoż kołka przywiązuje się długą linę, ta zaś ciągnie się pośród zgromadzonych, w taki sposób, że gdy winny odbył już spowiedź i położył szyję na dolnym pniu, wszyscy tam obecni albo chwytali za ową linę, albo choćby wyciągnali ręce, by sięgnąć jak najbliżej niej, okazując tym samym, że pragną, by słusznej sprawiedliwości stało się zadość; w ten sposób wyciągnąwszy kołek, sprawiają, że ostrze spada, i to z taką siłą, że choćby winny miał byczą szyję, rozcina ją, a głowa toczy się na niemałą odległość od ciała”.
Dość makabryczne, ale nie na tym koniec, pozostaje jescze pewien dziwaczny szczegół: „Jeśli się zdarzało, że winowajca miał ponieść karę za [kradzież] wołu, byka, owcy, konia albo innego zwierzęcia tego rodzaju, to właśnie zwierzę albo inne tego samego gatunku przywiązywano do końca wspomnianej liny, a następnie poganiano, by wyciągnęło kołek, przez co winny zostawł ścięty”. Krowy dokonujące egzekucji na złodziejach bydła….

Reklamy


No Responses Yet to “1000 lat wkurzania Francuzów – Stephen Clarke”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: