Orliński: Po jaką cholerę było mi to całe dziennikarstwo?

06Gru13

Z Wojciechem Orlińskim rozmawia Krzysztof Lepczyński.

Jest jednak choćby teoretyczna możliwość unormowania tej sytuacji?

– Zawodowo umiem sobie wyobrazić Hobbita, statek kosmiczny „Enterprise”, wiedźmina, a nawet apokalipsę zombie. Ale nie potrafię sobie wyobrazić polityka, który miałby odwagę, żeby sprzeciwić się Google i Facebookowi. Te firmy, dzięki korzystaniu z tych przywilejów, rozrosły się w potworną potęgę.

Czyli młodzi nie mają już czego szukać w dziennikarstwie?

– Z wykształcenia jestem specjalistą od elektrochemii, a więc powinienem był na początku kariery wyjechać do Legnicy i analizować jony metali. Może byłbym już kierownikiem laboratorium. Miałbym trzynastkę, czternastkę, paczkę na święta, ośmiogodzinny dzień pracy. Po jaką cholerę było mi to całe dziennikarstwo? Ale dla mnie już za późno. A kiedy patrzę na młodych ludzi, którzy pakują się w ten zawód, mam im ochotę powiedzieć to, co Elrond powiedział Arwenie, która chciała zostać w świecie śmiertelników, zamiast odjechać z elfami za wielką wodę: „Nic tu dla ciebie nie ma, tylko śmierć”.

Źródło: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,14441036,Orlinski__Po_jaka_cholere_bylo_mi_to_cale_dziennikarstwo_.html

Reklamy


No Responses Yet to “Orliński: Po jaką cholerę było mi to całe dziennikarstwo?”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: