Pieszy nie musi biegać jak zwierzę

30Wrz13

„Pieszy musi biegać jak zwierzę” – napisał jeden z naszych poznańskich czytelników. O co w tym wszystkim chodzi? Pieszy jest rytualną ofiarą w obrzędach swoistej religii. Bóstwem w niej jest samochód. Jeszcze większym kultem otacza się „przepustowość” ulic. A wymarzonym stanem nirwany czy też wiecznego raju jest przepustowość tak wielka, że w mieście wcale nie ma korków.

Policja drogowa srogo karze pieszych za „wtargnięcie” na czerwonym, ale nie zajmuje się wcale kierowcami wymuszającymi pierwszeństwo na pasach. Kiedyś jeden z policjantów z rozbrajającą szczerością wyjaśnił mi: „Nie możemy zatrzymywać samochodów w centrum, będzie chaos i korki”.

W Polsce mandat dla pieszego to minimum 50 złotych. W Niemczech za przekroczenie jezdni w miejscu niedozwolonym przechodzień może zapłacić 5-10 euro, we Francji 4 euro. Na dodatek te kary stosuje się tylko w sytuacjach, gdy pieszy naprawdę stworzył niebezpieczną sytuację, a nie gdy przeszedł pustą ulicę! Dlatego w kilkumilionowym Paryżu takich mandatów wręcza się zaledwie kilkanaście dziennie. A w Poznaniu policja systematycznie urządza akcję „Pieszy”. Przechodniów traktuje się surowiej niż kierowców, a to przecież ci drudzy zdawali egzamin na prawo jazdy, i to oni mogą wyrządzić większe szkody, gdy spowodują wypadek.

 

 

 

Inny artykuł, też w kontekście pieszych i rowerzystów, o przyciskach wzbudzających zielone światło na przejściach i przejazdach

Reklamy


No Responses Yet to “Pieszy nie musi biegać jak zwierzę”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: