Warsaw Open vol. II 29-30 IX 2012

27Wrz12

Lekko obolały przystępuję do zrelacjonowania turnieju. Mój stan nie wynika z kontuzji, bo tych akurat było niewiele i na szczęście obyło się bez wizyt u specjalistów. Ja sam dostałem jedynie kijkiem w rękę co skończyło się na siniaku i małym guzie.
Ból jaki odczuwam to tylko sygnał od mięśni, które były nadmiernie obciążane przeze mnie w ten łikend zarówno przez wysiłek fizyczny jak i przejęcie, które towarzyszyło mi cały czas.

Tak się złożyło, że do Warszawy mogło pojechać tylko trzech zawodników z Lublina i to chyba w jednym z najmocniejszych składów, nadzieje były więc wielkie. Chcieliśmy osiągnąć to co do tej pory było w zasięgu naszych kijków, ale czegoś brakowało.

W piątek podczas imprezy integracyjnej odbyło się losowanie pierwszych par do meczów w systemie szwajcarskim. Trafiliśmy na Czechów z drużyny Oystercatchers. Jako, że niczego specjalnie dobrego o nich nie słyszałem wierzyłem, że pójdzie nam łatwo i ich pokonamy.
Nie doceniłem. Przegraliśmy!

W drugim meczu spotkaliśmy się z Marjanosem i Doktorem oraz Iwanem, znamy ich, wiemy jak grają. Wymyśliliśmy swój sposób. Wygraliśmy 3:2.

Trzeci mecz przegraliśmy, ale z tego meczu chyba byliśmy najbardziej zadowoleni. The Beardless, mocna drużyna z Krakowa musiała się z nami dużo namęczyć by strzelić dwa gole, a długo im na to nie pozwalaliśmy. Rudy stwierdził, że świetnie wykorzystywaliśmy ich błędy i braki. Dobry mecz i świetny wynik.

Czwarty mecz graliśmy z Trójmiastem. Nie pokazaliśmy klasy, nie graliśmy na pełnych obrotach, pozwoliliśmy im strzelić dwa gole. Wygraliśmy, ale inaczej być nie mogło.

Piąty mecz z drużyną mieszaną Mario, Antka i Janka przegraliśmy, ale do tej pory nie wiemy co wtedy zawiodło, co zrobiliśmy źle. Uciekliśmy duchem po meczu i nie potrafiliśmy spojrzeć na swoją grę z boku. Ale jakieś wnioski wyciągneliśmy. Grę Mario i Antka znamy nie od dziś, następnego dnia znaleźliśmy się ponownie po przeciwnych stronach boiska i tym razem nie daliśmy im satysfakcji. Złoiliśmy im tyłki w dobrym stylu!

Drugi mecz drugiego dnia, podczas ‚podwójnej eliminacji’, ponownie trafiliśmy na The Beardless. Znów rozegraliśmy dobry mecz, ale przeciwnicy pokazali więcej niż dnia pierwszego, wygrali zasłużenie 5:2. A my spadliśmy do dolnej drabinki, by spotkać się z Łotyszami.

Łotysze to bardzo ciekawa sprawa, a Łotyszki… rozmarzyć się można, cha cha. Dla Łotyszów Warsaw Open vol. II to pierwszy turniej zagraniczny, wcześniej trenowali tylko we własnym sosie, cóż więc dobrego mogli pokazać? Ano dobrą grę, na całkiem dobrym poziomie. Podczas pierwszego dnia często podejmowali bratobójczą walkę, bo byli wszyscy na podobnym poziomie. Mistrzowie Łotwy jednak wybili się ponad swoich ziomków i ostatecznie zajęli zasłużone 5 miejsce, czego im bardzo mocno gratuluję.

My trafiliśmy na drużynę MIIT-TIIM i chyba ponownie nie doceniliśmy przeciwnika, który nas złoił. Nie wiem jak mogliśmy do tego dopuścić. A 3:5 to już zupełna przesada.

Turniej był zorganizowany bardzo dobrze, niczego nie brakowało. Mecze były rozgrywane wg harmonogramu, bez opóźnień. Obyło się bez strat w ludziach, jeden wybity bark wrócił na swoje miejsce, po kilku siniakach niedługo nie będzie śladu. Wszyscy wrócimy do domu bardziej opaleni i uśmiechnięci.

Jedna wpadka sędziowska się wdarła, ale sędzią głównym był chyba Duńczyk i może zapomniał o regulaminie pozwalając jednemu z zawodników na naprawę swego roweru przez dobrych kilkanaście minut (wg zasad oczekiwanie na zawodnika mogło wynosić maksymalnie 5minut).

Czego żałuję? Przede wszystkim tego, że nie było z nami Maykela, który np. na Mistrzostwach Polski udzielał nam wielu rad trenerskich i taktycznych, ale także tego, że nie mieliśmy rewanżu z Czechami i Łotyszami :]

Do wyćwiczenia: ciskanie w pedały, szybsza gra, lepsze blokowanie, skuteczne podawanie.

Strona Turnieju: http://warsawopen.wordpress.com/
Wydarzenie na portalu Facebook: https://www.facebook.com/events/264337223669760/

Reklamy


No Responses Yet to “Warsaw Open vol. II 29-30 IX 2012”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: