Bandyta szyje poduszki

02Sty12

Z Dariuszem Gilem rozmawiała Aneta Augustyn.

[…] to konkretna pomoc, ale największym sukcesem jest, że chłopakom w głowach się zmienia. To są ludzie z dużymi wyrokami, tacy, którzy… Nie wiem, jak to powiedzieć.

Inny wyszedł na przpustkę, widzi dwoje starszych ludzi, zagubionych. Pyta, czy pomóc, a oni, że nie mają jak zadzwonić po taxi. Wykręcił ze swojego telefonu, podał im bagaże. Mówi: „Darek, kiedyś ja bym w życiu tego nie zrobił. Nie wiem, co się ze mną dzieje”.

Bez wolontariatu zwariowałbym za kratami. To nie jest żadne odkupienie win, nie da się naprawić tego, co się zdarzyło. Synowi chcę pokazać, że nia ma ojca bandziora.

Wystarczy hasło, jeden pstryk i już działamy. Zrobiliśmy sporo zbiórek w więzieniu, uszyliśmy dzieciakom plecaki. Ktoś zrobił wiatraczek, ktoś inny jeże z patyczków do szaszłyków, statki, samoloty z deseczek ze skrzynek po owocach, z zapałek…

Czasem słyszałem: „Cwaniak, kurwa, jesteś, myślisz, że po tym pójdziesz na wokandę?”, a czasem któregoś tknęło. W końcu każdy ma jakieś sumienie, a oprócz tego bywa, że też własne dziecko, które nie widzi ojca.

Źródło: Gazeta Wyborcza, 30 grudnia 2011 r.

Bardzo podoba mi się społeczna aktywizacja więźniów. Wszelkiego typu akcje sprzątania przestrzeni publicznej przez osadzonych to wg mnie dobry pomysł. Wydaje mi się, że poprzez pracę można się zresocjalizować, poprzez kontakt z potrzebującymi jeszcze bardziej, a na pewno można odpracować koszt społeczny ponoszony na utrzymanie więźnia.

Advertisements


No Responses Yet to “Bandyta szyje poduszki”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: