Moja deklaracja rowerzysty :]

22Wrz10

Szymon Furmaniak, Lublinian, student/bibliotekarz.

Jeżdżę rowerem na uczelnię i do szkoły, w której pracuję. Mam za sobą
letnią pracę dorywczą jako kurier rowerowy.
W zeszłym roku podjąłem próbę ‚przejechania zimy’, nie do końca się
udało, złapała mnie grypa i nie mogłem zmienić pedałów z zatrzaskowych
na zwykłe – półtorej miesiąca bez roweru. Teraz jestem już gotowy na
mróz, pedały zmieniłem, dodatkowy chlapak samoróbkę zamontowałem.

Trudności jakie napotykam to przede wszystkim deszcz i mróz, w
połączeniu bardzo uprzykrzają podróż. Kurtkę rowerową kupiłem w
lumpeksie, inną mam z czasów przechadzek po górach, strój rowerowy z
lumpeksu – wszystko to dobrane do pogody pozwala mi na dobry dojazd. Do
pracy mam niecałe 7km drogi, które pokonuje w około 20 minut
(niezależnie od ilości aut na drogach, remontów itp). Jeżdżę głównymi
ulicami. Czuję się bezpiecznie, mam prawo jazdy, znam przepisy, wiem
czego mogę się spodziewać po innych użytkownikach ruchu.

Ścieżek rowerowych używam tylko z konieczności, zwykle je omijam.
Budowane z kostki brukowej są niekomfortowe i niebezpieczne. Wolałbym
zamiast nich widzieć BUS-BIKE-pasy.

Zakupy robię w pobliskich sklepach, do których docieram pieszo. Na
większe zabieram duży plecak i jadę rowerem. Na te długoterminowe, gdzie
kupuję m.in. środki chemiczne wybieram się komunikacją miejską, a na
powrót zamawiam taksówkę.

Na samochód mnie nie stać, a chyba przydałby się na wyjazdy w
Bieszczady. Teraz jeżdżę z dwoma przesiadkami. Około 250km w blisko 8
godzin – kiepska sprawa, ale póki co taki mam sposób. Czasem na powrót
łapię stopa.

Przy rozmowie wstępnej z dyrektorem szkoły spytałem o możliwość
skorzystania z prysznica przed pracą. Dostałem potwierdzenie takiej
możliwości. Póki co nie jest to konieczne, zwykle mam strój na zmianę i
przebieram się po dojechaniu na miejsce.

Czuję się dobrze, rzadko choruję, oprócz jazdy na rowerze od czasu do
czasu pływam na basenie.
Od małego jeździłem na jakimś rowerze, kiedyś miałem marzenie o rowerze
szosowym i kilka lat temu ono się spełniło. W pierwszym zetknięciu z
kurierką rowerową poznałem ludzi, dla których rower jest czymś
naturalnym.

Teraz sąsiedzi dziwią się widząc mnie bez roweru, a ja cóż o środkach
komunikacji i podróżach rowerem retorycznie pytam z uśmiechem „to można
inaczej?”.

Zainspirowany: http://www.mmkrakow.pl/10390/2010/9/15/nowa-akcja-spoleczna-rower–moj-srodek-transportu

Reklamy


2 Responses to “Moja deklaracja rowerzysty :]”

  1. 1 charliethelibrarian

    No, mam praktycznie tak samo :) Tylko, że mnie udało się poprzednią zimę całą przejeździć! I mam nadzieję, że tej też dam radę.

  2. 2 Gregor

    Drogi Qavtan’ie
    W nawiązaniu do twojego hasła „przejechania zimy” – niestety – rowerzysta musi dziś uważać raczej na to ,by samemu nie zostać przejechanym… Służę przykładem – wieczór, jadę z prawidłowym oświetleniem tuż przy krawędzi jezdni (i wysokiego krawężnika), ruch niewielki – wyprzedza mnie samochód (mija z zachowaniem przepisów), po nim – kolejny … który ścina ostro i spycha mnie na krawężnik. Nie po to, by uniknąć zderzenia z pojazdem jadącym z naprzeciwka – było absolutnie pusto – lecz by zajechać drogę i zwyzywać od „rowerowych mend”. Najzabawniejsze jest to, że wszystko zdarzyło się na pustej ulicy, nie w korku czy natężonym ruchu – gdzie po prostu nie miałem czego blokować. Zdębiałem – krzyknął nie „Pan z bmw”, lecz około 50 letnia kobieta, jadąca struclowatym escortem. I tylko jakiś żal i zadra pozostaje.

    Istnieją rowerzyści (na szczęście jest ich coraz mniej), którzy nie znają przepisów czy jeżdżą bez oświetlenia, lecz coraz więcej jest takich, którzy używają roweru świadomie. Mam samochód – lecz jeśli tylko siły i odległość pozwalają, zawsze wybiorę rower.

    Jeszcze słówko, w nawiązaniu do tytułu – deklaracja, w której byłaby mowa o poszanowaniu drugiego użytkownika drogi i zachowaniu bezpieczeństwa, powinna być powszechna. Ech, marzenia…
    Pozdrawiam i szerokości w codziennej jeździe!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: