Nagranie powstało podczas Kaftan Open pierwszego turnieju rowerowego polo w Lublinie w ramach Lublin Sportival.

Czym jest bike polo? Jak gra się w bike polo? Co jest fajnego w bike polo? Obejrzyj:


Stereo Total – Liebe zu Dritt https://www.youtube.com/watch?v=TdlR1YAFTkk
Foo Fighters – Walking After You https://www.youtube.com/watch?v=TNwkN9vrUYY


Z przerażeniem czytam informację, że nowa fontanna na Placu Litewskim ma kosztować rocznie 700 tys. zł. (słownie: siedemset tysięcy złotych).

Całodobową ochronę będą mieć nowe fontanny na pl. Litewskim. To jeden z wymogów miasta, które poszukuje… operatora wodotrysków. Ich utrzymanie może kosztować nawet 700 tys. zł w ciągu roku. W tym czasie główna fontanna ma dać 32 specjalne pokazy.

Uważam to za sytuację tragiczną, wulgaryzmy cisną mi się na usta jako komentarz. W Lublinie mamy naprawdę wiele problemów, które od wielu lat czekają na rozwiązanie, kolorowa brzęcząca fontanna żadnego z nich nie rozwiązuje.
Dziwna megalomania, głupota czy po prostu brak wyobraźni towarzyszył włodarzom przy wybieraniu akurat tego realizowanego projektu na Plac Litewski? Nie wiem. Przykro mi jednak, gdy słyszę komentarze mieszkańców, którzy ubolewają, że może okazać się to nową betonową pustynią, mieszkańcy żałują, że ogranicza się zieleń w centrum miasta.
Przykra sprawa jest też w kontekście komunikacji, gdy autobusy muszą objeżdżać ten fragment miasta stojąc w korkach (a można było dopuścić ruch autobusowy z pierwszeństwem dla pieszych na wzór Nowego Światu w Warszawie nie szukając daleko).

700 tys. zł to w przybliżeniu 7 mieszkań komunalnych. Takich mieszkań aktualnie w Lublinie potrzeba około 5000 (słownie: pięć tysięcy). Tyle osób ma problemy ze znalezieniem dachu nad głową. Mamy XXI wiek i taką wspaniałą tę naszą Polskę, a ludzi nie stać ani na kupno mieszkania, ani na wynajem przyzwoitego lokum.

Mieszkańcy naszego regionu należą do osób najmniej zadowolonych z życia. […] Pod względem PKB na mieszkańca, wschodnie województwa są w krajowym ogonku. Nie przekraczamy trzech czwartych średniej krajowej. Przeciętny dochód w rodzinach z lubelskiego to niecałe 1400 zł na osobę.

A co robią władze Lublina? Budują obiekty (Stadion Miejski, Aqua Lublin, kolejne inwestycje prosamochodowe), na które nie stać wielu mieszkańców miasta. Niestety wiele z tego co buduje się w Lublinie jest tylko dla tych, których stać na dane usługi lub kupno samochodu, pozostali są zapominani i skazani na cieszenie się jedynie widokiem nowych budynków.

Źródła:
http://www.dziennikwschodni.pl/lublin/fontanny-na-pl-litewskim-beda-mialy-calodobowa-ochrone-ile-bedzie-kosztowalo-utrzymanie,n,1000196965.html
http://www.dziennikwschodni.pl/lublin/raport-gus-jak-nam-sie-zyje-czy-ufamy-innym-ludziom,n,1000196886.html

17951654_2281814842042791_4724939202335096460_n


Skąd bierze się energia rodząca takie ruchy jak Razem czy Podemos?

Paliwem jest gniew, poczucie, że zostaliśmy jako społeczeństwo zrobieni w konia. Przez ostatnie trzydzieści lat gospodarki rosły, często w imponującym tempie, ale owoc tego wzrostu konsumowały elity społeczne, ten niesławny 1%. Stabilność życiowa, bezpieczeństwo i brak lęku o jutro, które były na Zachodzie zdobyczą powojennego świata, zostały utracone. Dzisiejsi 20- i 30-latkowie dostali komunikat: wasze życie będzie trudniejsze, bardziej niepewne niż w pokoleniach waszych rodziców. Młodzi ludzie przez lata wierzyli, że męcząc się po godzinach w „korpo” zbudują sobie stabilne życie. A to tak nie działa – i coraz więcej osób zaczyna to dostrzegać, także w Polsce. Polska biurowa klasa średnia jest zbudowana na ruchomych piaskach. Ludziom z Miasteczka Wilanów w Warszawie może wydawać się, że są członkami klasy średniej, ale tak naprawdę całe ich życie jest zbudowane na kredyt. Mówiąc brutalnie – są od sześciu do dwunastu niespłaconych rat od bezdomności. Wystarczy większe tąpnięcie na rynku pracy i lecą w dół, bo nie ma praktycznie żadnych zabezpieczeń. Kiedy sobie to uświadomisz, rodzi się gniew i potrzeba działania.

Ostatnio, przy okazji tych kuriozalnych debat na temat żołnierzy wyklętych, usłyszałem, że nie powinienem się wypowiadać o Kazimierzu Pużaku […]. Paradoks polega na tym, że Pużak stał na czele partii, która pełnymi garściami czerpała z myśli Marksa: Polskiej Partii Socjalistycznej. Ale o tym, że przywódca państwa podziemnego był – jak to mówi dziś prawica – „lewakiem”, z prawicowych komiksów historycznych się nie dowiesz…

Źródło: http://noizz.pl/spoleczenstwo/adrian-zandberg-partia-razem-dla-noizz-zgoda-na-ciecia-sie-konczy/tfbqrxt






Kategorie