26List20

Niech pan spojrzy na stukilkudziesięciu polskich biskupów. Proszę mi wskazać jakąś charyzmatyczną postać, która się wyróżnia w jakiejkolwiek dziedzinie. Czy któryś z nich powie coś ważnego, napisze coś interesującego? Cokolwiek? Tak zostali wytresowani. Mamy tu prosty efekt kilkudziesięciu lat kościoła kształtowanego przez Wojtyłę, Dziwisza, Kowalczyka, Glempa, Gulbinowicza, Głódzia. Mamy całą galerię postaci, których jedynym atutem była bezgraniczna wierność, oddanie i podziw dla Wojtyły. Plus obsesja na punkcie moralności dla innych.

Dla innych?

Bo jakoś dziwnym trafem te wszystkie „tematy kontrolne”, które są wciąż wybijane w homiliach Jędraszewskiego i innych czołowych intelektualistów polskiego kościoła, to są rzeczy, które ich nie dotyczą. Bezpiecznie odległe, bo związane z ciałem kobiety, z aborcją, z LGBT i tak dalej. Czyli nic z problemów ich życia: konsumeryzmu ludzi kościoła, życia ponad stan części kleru albo – no nie wiem – problem godności pracy w Polsce, który też jest niewygodnym tematem, bo dotyczy marnego opłacania i złego traktowania ludzi pracujących na samym dole korporacji o nazwie Kościół. Nie ma tych tematów, istnieją tematy bezpieczne, bo nas niedotyczące. Nieprzypadkowo w jednym z pierwszych wywiadów Franciszek powiedział mniej więcej tak: wszyscy mnie pytają, co myślę o aborcji, a jest tyle innych ważnych tematów. Ma rację. On się cały czas zmaga ze spadkiem po Wojtyle.

Źródło: https://next.gazeta.pl/next/7,151003,26537236,wojtyla-jako-szef-nadwislanski-styl-menadzerski-plus-tropienie.html

Jeśli w Twoim otoczeniu znajomych, przyjaciół lub rodziny jest osoba, na której Ci zależy i wiesz, że ma problem – jest uzależniona. Nie zwlekaj, pomóż jej i jemu wyjść z nałogu.

Osoby uzależnione mogą podjąć leczenie w poradniach terapii uzależnienia lub w dziennych oddziałach terapii uzależnienia lub w całodobowych oddziałąch terapii uzależnienia od alkoholu. Zgłoszenie do poradni nie wymaga skierowania, natomiast do oddziału dziennego i całodobowego można się zgłosić wyłącznie ze skierowaniem od lekarza. Najlepiej jest zadzwonić do wybranego oddziału i zapytać jakie są wymogi przyjęcia. Przed planowaną wizytą w poradni trzeba umówić telefonicznie termin spotkania.

Listę placówek leczenia uzależnienia od alkoholu można znaleźć na stronie internetowej http://www.parpa.pl w zakładce „placówki lecznictwa”. Na liście PARPA znajdują się adresy i telefony placówek z całej Polski (poradni i oddziałów), które są podmiotami leczniczymi, mają kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia i w większości prowadzą kompleksowe programy leczenia osób uzależnionych i ich rodzin.

• Nie warto korzystać z pomocy ośrodków, które nie są zarejestrowane jako placówki lecznicze. Oferują one najczęściej pełnopłatne świadczenia medyczne w zakresie terapii uzależnienia, choć nie spełniają standardów działania placówek medycznych i nie podlegają żadnemu nadzorowi.

• Nie warto próbować metod reklamowanych jako błyskawiczne, niewymagające od osoby uzależnionej żadnego wysiłku i zaangażowania. Nie ma dowodów naukowych na skuteczne leczenie uzależnienia od alkoholu za pomocą hipnozy, akupunktury, ziołolecznictwa i różnych metod paramedycznych.

Warto wiedzieć, że po przerwaniu intensywnego picia albo po gwałtownym obniżeniu ilości wypijanego alkoholu mogą wystąpić różne dolegliwości: drżenie mięśniowe, nadciśnienie tętnicze, nudności, wymioty, biegunki, bezsenność, rozszerzenie źrenic, wysuszenie śluzówek, wzmożona potliwość, zaburzenia snu, niepokój, drażliwość, lęki, czasami napady drgawkowe, omamy wzrokowe lub słuchowe, majaczenie drżenne (delirium tremens). Zdarza się, że osoby uzależnione łagodzą te dolegliwości, wypijając kolejne porcje alkoholu lub zażywając leki nasenne i uspokajające. Objawy abstynencyjne po kilku dniach słabną i w końcu zanikają.

Dla wielu ludzi występowanie silnych zespołów abstynencyjnych powikłanych halucynozą, majaczeniem czy napadami drgawkowymi jest dowodem uzależnienia i powinno być leczone. W rzeczywistości większość osób uzależnionych nie doświadcza takich powikłań, co nie oznacza, że mogą one bagatelizować swój stan fizyczny i psychiczny, i czekać na samoistne ustąpienie objawów odstawiennych. Warto udać się do lekarza na konsultację również wtedy, gdy:
• objawy abstynencyjne są bardzo nasilone,
• osoba uzależniona piła alkohol długim ciągiem,
•jest niedożywiona, osłabiona, odwodniona,
• łączyła spożywanie alkoholu z lekami czy narkotykami,
• cierpi na jakieś dodatkowe schorzenia psychiczne lub somatyczne.
Lekarz, badając daną osobę, oceni stan i może go skierować do szpitalnego oddziału leczenia alkoholowych zespołów abstynencyjnych (zwanego „detoksem” lub „odtruciem”). Leczenie tam trwa do 10 dni,
a jego celem jest jak najszybsze i najbezpieczniejsze ustąpienie objawów odstawiennych.

Przyjęcie na oddział detoksykacyjny jest bezpłatne i wymaga skierowania. Skierowanie można uzyskać od lekarza w podstawowej opiece zdrowotnej, poradni leczenia uzależnień lub zgłaszając się na
izbę przyjęć szpitala, w ramach którego pracuje oddział leczenia alkoholowych zespołów abstynencyjnych.

Nierzadko ludzie mylą terapię uzależnienia z kilkudniowym pobytem na oddziale leczenia alkoholowych zespołów abstynencyjnych, nazywając jedno i drugie „leczeniem odwykowym”. Pobyty na oddziałach detoksykacyjnych nie leczą uzależnienia, nie należy zatem oczekiwać, że ich konsekwencją będzie zaprzestanie picia alkoholu lub znaczące i trwałe zmniejszenie jego spożywanej ilości. Może się zdarzyć, że w czasie kuracji na oddziale detoksykacyjnym terapeuta lub lekarz zachęci pacjenta do podjęcia leczenia w placówce terapeutycznej. Wyjście z detoksu to bardzo dobry moment, aby zgłosić się do poradni, czy do oddziału odwykowego z programem psychoterapii uzależnienia. Niekiedy takie placówki ze sobą sąsiadują – tak jest np. w Lublinie.

Warto wiedzieć, że każda osoba próbująca dokonać zmiany (np. rozstać się z alkoholem, paleniem, hazardem czy ze słodyczami), choćby najlepiej zmotywowana i zaangażowana w działanie, doświadcza czasem zwątpienia, załamania, utraty sensu dalszych starań i nadziei na lepsze jutro. Czasami kończy się to powrotem do starych zachowań, w przypadku osób uzależnionych – złamaniem abstynencji. Mówimy wtedy o nawrocie zaburzenia. Nawrót jest groźny. Osoba w takim stanie doświadcza załamania wiary w swoje siły i umiejętności poradzenia sobie z tą sytuacją, traci nadzieję na powodzenie, a powrót do picia staje się dowodem na niemożność trzeźwienia, rodzi poczucie winy, wstydu, rozczarowania sobą. Warto wiedzieć, że aby osiągnąć cel, jakim jest trwała, stabilna abstynencja, osoba uzależniona często musi próbować wielokrotnie, bo nie wszystkim udaje się od pierwszego razu na stałe rozstać z alkoholem. W sytuacji nawrotu osoba uzależniona powinna jak najszybciej przerwać picie i poprosić o pomoc terapeutów w placówce odwykowej i kolegów w grupach samopomocowych.

Osoby uzależnione, którym się powiodło i które nie piją już od wielu lat, mają w większości za sobą kilka prób leczenia. Ich siła tkwi nie w tym, że nie doświadczały nawrotów, ale w tym, że nie ustawały w podejmowaniu kolejnych prób zmiany. Praca z osobami uzależnionymi, które wróciły do picia po odbytym leczeniu odwykowym, jest stałym elementem oferty terapeutycznej. Powrót do leczenia budzi szacunek otoczenia i przybliża osobę uzależnioną do sukcesu.

W zdrowieniu z uzależnienia największy sukces osiągają osoby, które leczenie w programach psychoterapii uzależnienia realizowanych w placówkach odwykowych wspierają jednocześnie aktywnym uczestnictwem w środowiskach samopomocowych. Nie należy mylić psychoterapii uzależnienia w placówkach lecznictwa odwykowego z działaniami grup samopomocowych Wspólnoty Anonimowych Alkoholików czy stowarzyszeń abstynenckich. Środowiska samopomocowe są bardzo ważnym wzmocnieniem leczenia, jednak samo uczestnictwo w mitingach AA czy przynależność do stowarzyszenia nie zawsze wystarczą, aby skutecznie poradzić sobie z uzależnieniem.

Adresy grup AA znajdują się na stronie internetowej http://www.aa.org.pl .
Adresy stowarzyszeń abstynenckich znajdują się na stronie internetowej http://www.krajowarada.pl .
Podstawowe informacje także w broszurach: http://parpa.pl/index.php/e-publikacje/category/5-uzaleznienie-od-alkoholu

Ważne jest aby pomagając drugiej osobie, pamiętać również o zadbaniu o siebie.


Żyjemy w nędzy, w biedzie, w wykluczeniu. Nie mam już siły! Mamy podemolowane domy, matki są bite, matki są często gwałcone przez swoich niepełnosprawnych, nieświadomych w ogóle synów. Mamy już dość po prostu. Zamknęliście nas jak szczury w klatkach. Zostawiliście nas bez jakiejkolwiek pomocy, bez jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz. Ja nawet nie mam jak zakupów zrobić. Do kurwy nędzy, Wy gnoje! Macie zająć się tymi, którzy żyją!

Źródła:
https://twitter.com/jbckptlzm/status/1319751271256100868
https://www.o2.pl/informacje/te-slowa-wywoluja-lzy-apel-matki-niepelnosprawnego-dziecka-6568857631111872a
https://oko.press/tak-protestuje-polska/


Niedawno pisaliśmy w „Wyborczej” o warszawskim liceum, w którym uczniowie zaczęli chorować na COVID-19. Sanepid dzwonił do rodziców pozostałych uczniów z informacją, że są na kwarantannie. Tyle że nie nadążał. Kiedy rodzice jednej z uczennic otrzymali telefon, dowiedzieli się, że ich 10-dniowa kwarantanna kończy się następnego dnia. W tym momencie ich córka i oni sami też byli już chorzy na COVID. Sanepid o tym nie wiedział!

[…] 11 kwietnia liczba nowych zakażeń wyniosła 133. Osób, które przechodziły aktualnie COVID-19, było niespełna 6 tys., a na kwarantannie przebywało 167 tys. 29 maja odnotowano 141 nowych zakażeń. Liczba aktywnych przypadków wynosiła wówczas 11 tys., a osób na kwarantannie było prawie 80 tys.

Wczoraj Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 8536 nowych przypadkach zakażenia, 74 tys. aktywnie chorych i „zaledwie” 320 tys. na kwarantannie. Z tych liczb wynika jasno, że gdyby sanepid – tak jak to robił wiosną – umieszczał na kwarantannie wszystkich, którzy mieli kontakt z zakażonymi, to byłoby nią objętych milion, a nawet kilka milionów ludzi.

Źródło: https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,26409751,katastrofa-w-sanepidzie-pracownikow-najbardziej-denerwuje-optymizm.html

Zbiorcze informacje o koronawirusie w Polsce: https://www.worldometers.info/coronavirus/country/poland/


Dlatego tak ważnym, może nawet najważniejszym, jest zalecenie, aby zachowywać dystans co najmniej 1,5 metra od innych osób i aby nosić maseczkę zakrywającą nos i usta (nawet wykonaną domowym sposobem). Jeśli to możliwe przenieś spotkania ze znajomymi na otwartą przestrzeń.

Myj często ręce, a jeżeli to niemożliwe, stosuj środki odkażające.

Jeśli źle się czujesz, masz „grypę”, „przeziębiłeś się”/”przeziębiłaś” – nie wychodź, nie spotykaj się z innymi ludźmi.

Więcej: https://informacje.pan.pl/index.php/informacje/materialy-dla-prasy/3137-larum-w-obliczu-kryzysu-covid-19




Kategorie

Archiwum